Praetorians

Producent: Pyro Studios

Reklama

Wydawca: Eidos Interactive

Dystrybutor PL: Cenega Poland

Gatunek: strategia / RTS

Data wydania PL: 7 marzec 2003

Wymagania sprzętowe: PIII 800 MHz, 256 MB RAM, CD-ROMx8, karta dźwiękowa zgodna z DirectX 8.1, karta grafiki z 32 MB RAM, Windows 95/98/2000/ME/XP, 600MB wolnego miejsca na twardym dysku

Cena detaliczna: 139.90 PLN

Ocena: 8.5/10



Wstęp

Wrogowie gier strategicznych zawsze mówią, że są one bardzo podobne do siebie, bo w większości z nich zbieramy surowce, budujemy bazę, tak szybko jak to możliwe tworzymy silną armię i atakujemy przeciwnika zanim on zrobi to samo przeciwko nam. Jednak mimo wszystko przez wiele lat udoskonalano ten model w kierunku uproszczenia pozyskiwania surowców i rozbudowy bazy. Wszystko po to, aby gracz mógł zająć się tym, co w strategiach najfajniejsze, czyli dowodzeniem i prowadzeniem ekscytujących bitew.

Znakomitym przykładem jest Praetorians. Mimo, że nie eliminuje całkowicie wszystkich aspektów tworzenia i rozbudowy armii, to cały gameplay gry został tak ukierunkowany, iż gracz może pozwolić sobie na rzadki komfort myślenia tylko o wojnie. Sprzyja temu akcja gry osadzona w latach chwały Imperium Rzymskiego, podczas rządów Juliusza Cezara, prowadzącego bardzo udane walki w Galii.



Misje

Praetorians nie należy do łatwych gier. Nawet rozgrywka przeciwko komputerowi stanowi spore wyzwanie. Przeciwnik potrafi wykorzystać wszystkie luki w ustawieniu jednostek i cały czas obserwuje nasze ruchy.

Do bardzo przyzwoicie zaprojektowanego AI, Pyro Studios dodało doskonale przygotowaną kampanię, na którą składa się 24 misje. Oprócz tego jest jeszcze całe mnóstwo potyczek, pozwalających na walkę z jednym bądź kilkoma przeciwnikami sterowanymi przez komputer. Wszystkie misje są bardzo urozmaicone, dynamiczne, wymagające, a ich ukończenie daje prawdziwą satysfakcję. Nie ma mowy o nudzie i powielaniu pomysłów. Pojawiają się wszystkie elementy ówczesnego pola walki, czyli: walne bitwy, zasadzki oraz oblężenia.

Nie zabrakło także rozgrywek multiplayerowych (LAN, Internet). Mapy dla tego typu rozgrywki oferują zabawę 8 graczom. Osobiście odczuwam niedosyt multiplayera. Moim zdaniem jak na taką grę jest on trochę zbyt skromny.



Jeśli po przeczytaniu instrukcji nadal nie czujecie się pewni swych umiejętności to nie ma powodów do płaczu. W trybie kampanii mamy trzy misje treningowe znakomicie wprowadzające w szczegóły obsługi gry i taktyki prowadzenia walki.



Taktyka

Bardzo istotnym elementem jest wykorzystanie tego, co dała nam natura. Wszelkiego rodzaju wzniesienia pozwalają korzystnie ustawić łuczników, zwiększając w ten sposób zasięg ich ostrzału. Zresztą zdecydowanie łatwiej bronić się, gdy przeciwnik atakuje pod górę.

Lasy i wysoką trawę można wykorzystać jako schronienie lub okazję do przygotowania zasadzki. Przemierzając las należy uważać na płoszące się ptaki, które alarmują wroga, a trawa może stać się niebezpieczną pułapką, gdy zostanie podpalona.

Nawet najlepsza armia jest bezsilna bez skutecznego rozpoznania terenu, w którym ma działać. W Praetorians naszymi oczami są zwiadowcy posługujący się wilkiem lub sokołem. Zapewniają szybki i bezpieczny zwiad, a ich informacje pozwalają uniknąć wielu kłopotów.



Jednostki

Do dyspozycji mamy trzy grywalne cywilizacje: Rzymianie, Egipcjanie i Barbarzyńcy (Germanowie, Galowie i Brytowie). W odróżnieniu od większości pozostałych gier strategicznych w Praetorians nie tworzymy pojedynczych jednostek. Wszystkie jednostki są pogrupowane w bataliony po 30 ludzi.

W grze znajduje się kilka opcji pozwalających w bardzo łatwy sposób dzielić, łączyć lub uzupełniać stan oddziałów, które odniosły straty w czasie walki.



Już na pierwszy rzut oka bardzo łatwo odróżnić, z jaką armią mamy do czynienia - Rzymianie poruszają się i walczą w perfekcyjnym szyku, a Egipcjanie i Barbarzyńcy preferują bezładne gromady.



Każda cywilizacja posiada jednostkę pełniącą rolę dowódcy. Do obowiązków takiego jegomościa należy okupowanie miast, które kontrolujecie i troska o regenerację populacji. Ludzie są jedynym "surowcem" niezbędnym do tworzenia nowych jednostek. Poza tym obecność dowódcy na polu walki podnosi morale podkomendnych - znacznie rosną ich ofensywne i defensywne umiejętności. Im więcej jednostek wroga zostanie pokonanych na polu walki, tym więcej punktów doświadczenia zgromadzi dowódca.

Oprócz dowódcy bardzo istotna jest postać medyka. Jego obecność na polu walki jest bardzo pożądana. Wszystkie jednostki znajdujące się w zasięgu aury medyka odzyskują punkty zdrowia. Medyk nie przerywa swej pracy nawet podczas walki. Idealna sytuacja jest wtedy, kiedy wśród żołnierzy przebywają obaj panowie, gdyż wywierają jak najbardziej pozytywny wpływ na charyzmę i zdrowie podkomendnych.



Każda strona ma standardowy zestaw jednostek: łucznicy, włócznicy, piechota i kawaleria. Niektóre jednostki są szczególnie dobre w swej robocie - legioniści są znakomici w bezpośrednich starciach, a nubijscy łucznicy posyłają strzały na imponujące odległości.

Aby optymalnie wykorzystać swoich żołnierzy wystarczy podstawowa wiedza na temat ich słabych i mocnych stron. I tak: piechota jest przeciętna w walce, a na dodatek porusza się wolno, włócznicy są szczególnie skuteczni przeciw jeździe, kawaleria jest mobilna i szybka, a co za tym idzie nadaje się do błyskawicznych uderzeń na wroga - szczególnie, gdy mamy zamiar rozgromić łuczników, a łucznicy są dobrzy przeciw każdemu dopóki nie dochodzi do walki wręcz.



Siła Praetorians przejawia się w precyzyjnym i w sumie prostym zrównoważeniu umiejętności poszczególnych jednostek. Dzięki temu uniknięto sytuacji, gdy istnieją jednostki, którym nikt nie może sprostać. Wszystko zależy od sposobu użycia wojaków, jakimi dysponujemy w danej sytuacji i wykorzystania walorów naturalnego ukształtowania terenu.



Wiele jednostek posiada specjalne umiejętności i formacje, które można stosować w zależności od sytuacji. Każda cywilizacja posiada 5 rodzajów machin oblężniczych, więc żadne umocnienia nie są w stanie powstrzymać naszej bohaterskiej armii.



Grafika i inne

Praetorians został wyposażony w cudowną grafikę. Mapy to zalesione regiony Europy, pełne gęstych, trudnych do sforsowania lasów, łąk porośniętych wysoką trawą, strumieni, rzek łagodnych pagórków i prawdziwych surowych gór.

Walki toczymy w tętniących życiem krainach-lasy zamieszkują ptaki i szybkonogie jelenie. Poza fauną i florą na ożywienie krajobrazu wpływają efekty pogodowe w postaci obfitych deszczy i srogich zim.



Wszystkie jednostki wykonano bardzo starannie i szczegółowo. Animacje ruchu są wprost perfekcyjne. Kiedy przyjrzycie się rzymskim jednostkom maszerującym w idealnym szyku zrozumiecie o czym mówię.



Głównym mankamentem enginu gry jest nieszczególnie działająca kamera. Nie ma możliwości obrotu kamery, co strasznie utrudnia kontrolę poczynań naszej armii. Jest to o tyle istotne, iż gra kładzie wielki nacisk na taktyczne wykorzystanie ukształtowania terenu w walce. W związku z tym pozbawienie nas możliwości zmiany widoku pola walki sprawia, że często nawet nie wiemy, co się dzieje za jakąś przeszkodą terenową. Ponadto nie ma możliwości robienia dowolnych zbliżeń widoku, gdyż twórcy gry zdecydowali się na zdefiniowanie 4 ustawień zbliżenia i to musi nam wystarczyć. Ta druga niedoróbka nie jest aż tak istotna jak statyczna kamera, ale pozbawia nas możliwości podziwiania bardzo dobrej przecież grafiki.



Soundtrack jaki zafundowano nam w tej produkcji jest zupełnie niezły. Co prawda pojawia się tu niewielka ilość utworów, więc co jakiś czas mamy powtórkę repertuaru, ale jest on na tyle dobry, że nie odczuwamy znużenia. Ponadto muzyka zmienia dynamikę, gdy napotykamy przeciwnika i przystępujemy do walki. Pozostałe elementy udźwiękowienia gry także zasługują na pochwałę. Zarówno dźwięki ilustrujące walkę, jak efekty otoczenia i głosy, jakimi obdarzono wojaków są dobrze dobrane i bardzo autentyczne.



W trybie kampanii przed każdą misją oglądamy nastrojowy filmik pełniący rolę briefingu, mającego za zadanie wprowadzić gracza w realia aktualnej sytuacji.



Finisz

Gra mogłaby być lepsza. Zawsze można tak powiedzieć. Niewątpliwie na minus punktuje nieudolna praca kamery i skromny multiplayer. To wszystko, bo reszta to same plusy i pozytywne cechy.

Rozbudowane możliwości taktyczne, spora gama formacji oddziałów, przepiękna grafika i wciągająca na całego fabuła to bezsporne zalety Praetorians. Uważam, że jest to obowiązkowa pozycja dla każdego fana RTS'ów, która na pewno znakomicie skomponuje się z takimi klasykami jak Starcraft, C&C czy Warcraft.



Hitman

Dowiedz się więcej na temat: dystrybutor | misje | umiejętności | wydawca

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje