Neverwinter Nights: Shadows of Undrentide

Producent: BioWare Corp.

Reklama

Wydawca: Atari Games

Dystrybutor PL: CD Projekt

Gatunek: cRPG

Data wydania PL: 21 sierpień 2003

Wymagania sprzętowe: PIII 800 MHz, 256 MB RAM, CD-ROMx8, karta dźwiękowa zgodna z DirectX 8.1, NVIDIA GeForce 2/ATI Radeon z 64 MB RAM , Windows 95/98/2000/ME/XP

Cena detaliczna: 79.90 PLN

Ocena: 9/10



Zeszłoroczna premiera "Neverwinter Nights", nowej gry (opartej o trzecią edycję zasad Dungeons & Dragons) autorstwa BioWare, twórców między innymi "Baldur's Gate I" i "BG II" czy "Planescape: Torment" narobiła sporo zamętu na rynku gier cRPG. Trzeba przyznać, że bardzo szybko zdobyła sobie rzesze zakochanych w niej fanów. Dlatego nie zdziwiły mnie wieści o pracach nad dodatkami. BioWare postanowił przygotować dwa rozszerzenia, a prace nad nimi trwają niemalże jednocześnie. Na "Neverwinter Nights: Hordes of the Underdark" przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać, ale "Neverwinter Nights: Shadows of Undrentide" jest już wśród nas i o nim zamierzam dziś napisać...



Głęboko w mroźnej głuszy Srebrnych Marchii u kresu znanego świata i daleko od miasta Neverwinter osiadł czcigodny Mistrz Drogan - krasnoludzki mag zaprawiony latami poszukiwania przygód i zdobywania wiedzy. Przekazuje on teraz swą mądrość tym, którzy gotowi są sprostać wyzwaniu. Coraz więcej słyszysz zagadek i opowieści o potworach, co wywołuje atmosferę oczekiwania na jakiś rodzaj inicjacji. Jaką wiedzę poznasz dzięki kolejnej tajemniczej lekcji? Jakie przygody czekają cię w trakcie kolejnego zadania?



"Shadows of Undrentide" zaczyna się zaraz po tym jak w Neverwinter wybucha zaraza, tak więc obydwie opowieści dzieją się w tym samym czasie. Nie ma żadnych powiązań między tymi opowieściami, a grając w ten dodatek nie zbliżamy się do Neverwinter ze względu na plagę no i na to, że fabuła "Shadows of Undrentide" zabiera nas bardzo, bardzo daleko od tego miejsca.



"Neverwinter Nights: Shadows of Undrentide" jest bardzo rozbudowanym dodatkiem, który wnosi mnóstwo innowacji do świata "Neverwinter Nights". Po pierwsze, to ponad 30 godzin kampanii dla pojedynczego gracza, która wprowadza nowe środowiska, klasy prestiżowe i nowe potwory. Po drugie, dodaje do oryginalnej gry nowe umiejętności, atuty i czary oraz nieznane do tej pory rodzaje uzbrojenia. Po trzecie: zapewnia budowniczym więcej narzędzi do tworzenia ich własnych przygód - nowe zestawy segmentów (Pustynia, Ruiny i Zimowa Wieś), nowe opcje pułapek i kreatora wątków, aby uczynić tworzenie zadań prostszym.



SoU został zaprojektowany tak, by gracz mógł rozpocząć przygodę nową, nierozwiniętą postacią. Z racji tego, że dodatek podzielony został na trzy rozdziały istnieje możliwość rozpoczęcia drugiego czy trzeciego rozdziału już rozwiniętą postacią wziętą z podstawki (NWN), ale podejrzewam, że podobnie jak dla mnie, także i dla większości z Was najwięcej frajdy przyniesie rozgrywka od samego początku.



Gra posiada pięć klas prestiżowych: Mistyczny Łucznik, Zabójca, Czarny Strażnik, Harfiarz Zwiadowca oraz Tancerz Cieni. Klasy prestiżowe wymagają od postaci posiadania poszczególnych umiejętności, atutów a czasem charakteru. Gdy już postać spełnia dane warunki, może przyjąć klasę prestiżową. Jeśli chodzi o więcej szczegółów to postaram się tu coś zdziałać tak, aby sprawa była, choć nieco jaśniejsza. Na Mistycznego Łucznika nadają się Wojownicy, Łowcy, Paladyni i Barbarzyńcy, którzy zamierzają wzbogacić swe rzemiosło odrobiną magii lub w drugą stronę Czarownicy mający zamiar dodać sobie trochę umiejętności bojowych. W roli Zabójcy rewelacyjnie spisują się Mnisi, Łotrzykowie i Bardowie. Z kolei idealnym kandydatem na Czarnego Strażnika jest taka postać, która w swym postępowaniu kieruje się jedynie złem. Typowy Harfiarz Zwiadowca to Bard, a Tancerz Cieni to: Łotrzyk, Bard, Mnich, a także Wojownicy, Barbarzyńcy Łowcy i Paladyni.



Mimo iż twórcy gry wprowadzili wiele ulepszeń w postaciach najemników, to ciągle może nam towarzyszyć tylko jeden pomocnik, więc nici z tworzenia drużyny. Z tego, co wiem, wielu graczy oczekiwało takiej możliwości. Mogę Wam tylko powiedzieć - nie tym razem. Może w kolejnym dodatku coś się odmieni?

Najemnikom pozwolono na interakcję z różnymi rzeczami. Jeśli wejdziesz do niebezpiecznej, opuszczonej kopalni, to dla przykładu, krasnolud może Cię ostrzec o niepewnych obszarach, a złodziej zamiast wdawać się w walkę w tym samym czasie rozbroi ewentualne pułapki i otworzy zamknięte wrota. Znikło także blokowanie się na przeszkodach. Nowością jest również zwiększona ingerencja w poczynania kompana, jak choćby dobieranie i modyfikacja jego ekwipunku, czy wyznaczanie mu zadań. Dodatek jest znacznie bardziej nastawiony na walkę, więc radzę dobierać takich pomocników, którzy sprostają temu zadaniu.



Oprócz wymienionych elementów w "Shadows of Undrentide" pojawiają się zupełnie nowe bronie. Są to małe, mieszczące się w dłoni przedmioty, które postać miota w kierunku wroga, jak: granaty bazowane na ogniu, kwasie, trującym pyle i kilku innych składnikach oraz kolce utrudniające pościg. Do ich użycia nie są potrzebne dodatkowe atuty. Wystarczy wolna ręka i odrobina ostrożności, aby nie rzucić zbyt blisko towarzyszy. Oprócz broni pojawiły się nowe atuty i całe mnóstwo zaklęć.



Słynna Aurora także objawia się w nowej, jeszcze bardziej rozbudowanej i przyjaznej dla użytkownika formie. Przede wszystkim mamy tu swego rodzaju kreator pomagający tworzyć fabułę. Jest to bardzo pomocne narzędzie, gdyż rola gracza sprowadza się do wprowadzenia postaci, przedmiotów i uproszczonej fabuły, a kreator przejmuje na siebie całą resztę - stworzy rozbudowaną fabułę i odpowiednie wpisy do dziennika. Podobnie dobrze pomyślany został kreator sklepów.



Spore zmiany dają się zauważyć również w grafice. Zaklęcia wyglądają wręcz cudownie, rozbłyskują jasnym światłem i mnóstwem kolorów. Animacje są bardziej dopracowane, co widać szczególnie dobrze na zbliżeniach, gdy możemy podziwiać jak szczegółowo oddano ruchy i walkę poszczególnych postaci.



Na potrzeby dodatku powstała nowa muzyka, która jest dziełem Kemala Amarasinghama. Ten jegomość ma na koncie soundtracki do takich gier jak: seria "Thief", "System Shock 2" i "Arx Fatalis". Muzyka jak zawsze genialna. Przy okazji wspomnę, że w polskim wydaniu oprócz dysku z grą otrzymujemy dodatkowy krążek, zawierający ścieżkę dźwiękową oraz kilka innych dodatków. Jak zwykle nasze wydanie górą!

Zainstalowanie "Shadows of Undrentide" sprawia, że wraz z nim głównej grze zostają doinstalowane wszystkie możliwe łatki i uaktualnienia, które wcześniej wychodziły jako patche.



Teraz coś niezmiernie miłego dla Waszych uszu. Jeśli macie zainstalowane "Shadows of Undrentide", wciąż możecie grać w dowolny moduł z oryginalnej gry, a wszystkie nowe czary, klasy, postaci i umiejętności będą dostępne w oryginalnej kampanii NwN.

Z tego, co zobaczyłem nowa przygoda jest o wiele bardziej ciekawa i wciągająca. Ponad to czuje się, że otoczenie żyje np: kobieta zamyka nagle drzwi mówiąc, że jest przeciąg. W ogóle gra bardzo zyskała na dynamice. Zadnia są ciekawe, a na dodatek posiadają sporą domieszkę humoru. Trzeba przyznać, że SoU to ewolucja i tak już wspaniałej gry. Nowe potwory, segmenty, czary, atuty i przede wszystkim klasy prestiżowe - to jest to, czego prawdziwemu graczowi do szczęście potrzeba.



Mad Man

Dowiedz się więcej na temat: dystrybutor | umiejętności | Atari | wydawca

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje