Master of Orion 3

Producent: Quicksilver Software Inc.

Reklama

Wydawca: Infogrames

Dystrybutor PL: CD Projekt

Gatunek: strategia / RTS

Data wydania PL: 5 marzec 2003

Wymagania sprzętowe: PII 300 MHz, 128 MB RAM, CD-ROMx8, karta dźwiękowa zgodna z DirectX 8.1, karta grafiki , Windows 95/98/2000/ME/XP, 800MB wolnego miejsca na twardym dysku

Cena detaliczna: 129,99 PLN

Ocena: 8.5/10



Intryga

Dwadzieścia tysięcy Cykli Galaktycznych upłynęło, odkąd supernowa zgładziła zróżnicowaną, wielogatunkową kulturę Centralnego Jeden. Przed katastrofą układ opuściło sto milionów inteligentnych istot, które rozpierzchły się po całej galaktyce, dając początek wielu nowym cywilizacjom, które przez eony swojego istnienia badały kosmos, zagarniały dla siebie coraz to nowe obszary przestrzeni międzygwiezdnej i toczyły o nią zażarte wojny. Wielu straciło życie w tych walkach, a ci, którzy przeżyli, traktują opowieści o Starszych Cywilizacjach, takich jak Orionidzi, jako legendy. Nadal nie odkryto żadnych fizycznych dowodów istnienia tych ostatnich. Artefakty o ogromnej mocy, skrywające tajemnice zdolne przemienić całe cywilizacje, nadal czekają na swojego odkrywcę. Istnieją również inne Starsze Cywilizacje, a jeszcze dalej, ukryta w samym centrum galaktyki, rodzi się właśnie kolejna potężna rasa. Czy chcesz zostać Władcą Oriona i odkryć prawdę skrywaną przez Sektor Oriona i jego mieszkańców?



Co zrobić po obejrzeniu filmu startowego?

No cóż. Odpowiedź na powyższe pytanie jest tylko jedna - GRAĆ!!! Jednak tu pojawia się pewne "ale". Zanim weźmiecie się za podbój kosmosu czeka Was potyczka z ustawieniami. Jednak tym razem naprawdę warto się odrobinę pomęczyć, gdyż to na pewno zaowocuje w trakcie zabawy. Jeśli nie zrobiliście tego do tej pory to właśnie teraz jest ostatni dzwonek, aby zapoznać się z obszerną, ale bardzo konkretną instrukcją obsługi do gry.

No to do dzieła. Autorzy gry przygotowali dla nas 16 ras. Każda z nich ma swoje wady i zalety, ale jeśli nie zadawala Was korzystanie z gotowców można utworzyć własną rasę lub dokonać modyfikacji w istniejących. Prawdę powiedziawszy tworzenie własnej rasy to wcale nie taka prosta sprawa, bo zawsze powstaje dylemat, jakie cechy osłabić, aby dodać mocy innym. Z drugiej strony bezspornym faktem jest, że własnoręczne przygotowanie przyszłych poddanych daje kilka zalet. Zwłaszcza po dłuższym graniu, kiedy nabierzemy doświadczenia i wiemy, czego się mniej więcej spodziewać taka zabawa jest bardzo opłacalna. Charakterystyki poszczególnych ras dzielą się na dwie grupy - pierwsza z nich to cechy wynikające z gatunku, do jakiego zalicza się dana rasa i pozostają stałe. Druga grupa to cechy, na asortyment, których wpływ ma tylko i wyłącznie fantazja gracza. Dla wygody i ułatwienia orientacji rasy przypisano do jednego z ośmiu dostępnych gatunków.

No jak się już uporacie z powyższymi ustawieniami pozostaje wybór flagi i nazwy, którymi będziemy się identyfikowali w czasie gry.

Jest jeszcze decyzja, na jaki poziom trudności wskoczyć. Tutaj nie mogę Wam narzucać swej woli, ale powiem tylko, że różnice w trudności rozgrywki są ogromne, więc może warto rozpoczynać z niższego pułapu, aby uniknąć rozczarowania.



Jak wygrać?

Piękne pytanie prawda? Jednak nie łudźcie się, że znajdziecie w tym miejscu jakieś porady związane z samą rozgrywką. Nic z tych rzeczy. Chodzi mi tutaj o jeszcze jeden wybór, jakiego musicie dokonać przed rozpoczęciem gry. Jest on o tyle istotny, że ukierunkowuje wszystkie Wasze poczynania na jeden założony z góry cel. Twórcy gry założyli, że aby przystąpić do gry musimy zdecydować się na przynajmniej jeden z trzech możliwych scenariuszy zakładających nasze przyszłe losy. Każdy wybór determinuje też stopień trudności rozgrywki, czyli w MoO3 mamy dwa momenty, gdy narzucamy sobie kierat. O pierwszym już pisałem i jest nim wybór stopnia trudności, a drugi to właśnie osiągnięcie celu koniecznego do zakończenia gry.

Mamy trzy opcje:

  • Sam na placu boju-całkowite zlikwidowanie konkurencyjnych imperiów

  • Przywództwo w Senacie Oriona - tutaj przydadzą się raczej umiejętności polityczne i żyłka dyplomatyczna gdyż, aby osiągnąć ten cel czeka Was wiele gierek, zabiegów dyplomatycznych, a może nawet intryg.

  • Poznanie historii Antaran - to niewątpliwie najtrudniejsza opcja rozgrywki wymagająca od gracza opanowania wszelkich udostępnionych przez grę umiejętności. Konieczne będą żmudne i kosztowne badania naukowe, odległe podróże badawcze, a także dywersja i szpiegostwo na terytorium wrogich imperiów.



    Ruszamy na podbój kosmosu

    Kiedy ustawienia mamy za sobą wygenerowana zostaje galaktyka, a naszym oczom ukazują się dwa podstawowe narzędzia przyszłego imperatora kosmosu.

    Jeśli znajdziecie się tutaj to znaczy, że wybraliście jeden z siedmiu dostępnych typów galaktyki. To nie przelewki, bo rozpiętość ich wielkości jest straszna. Najmniejsze galaktyki pozwalają na mało skomplikowane i dość szybkie rozgrywki, podczas gdy największa zawiera aż 250 systemów gwiezdnych. Ta ostatnia to pole do popisu dla zaawansowanych graczy. Mamy tu sporo czasu i miejsca na rozwój, a także zielone światło dla eksploracji kosmosu.

    Przy dużych galaktykach warto pomyśleć o utworzeniu jak największej liczby gwiezdnych szlaków, które znacznie skracają podróże naszych statków kosmicznych ułatwiając w ten sposób eksplorację kosmosu, a później także walkę z wrogiem. Ze strategicznego punktu widzenia to bardzo istotny element i nie można go zlekceważyć.



    Centralnym punktem galaktyki jest Orion. Na tej gwieździe znajdowała się niegdyś siedziba Ligi Oriona. W związku z tym gwiazdy, które znajdują się w najbliższym sąsiedztwie Oriona to siedliska najstarszych i najlepiej rozwiniętych ras. Odpowiednio na obrzeżach galaktyki mieszkają rasy, które są dopiero na początku rozwoju. Podróżując po kosmosie odkrywamy kolejne gwiazdy, oraz krążące wokół niej planety. Autorzy gry wprowadzili limit i wokół każdej gwiazdy krąży maksymalnie osiem planet, a każda z nich posiada do pięciu księżyców. Poza tym obowiązuje system kolorów (klasa spektralna) informujący o charakterze planety. Obok wielkości jest to drugi czynnik decydujący o przydatności danej planety jako ewentualnego miejsca do skolonizowania. Zresztą, kiedy klikniecie na planecie, która Was aktualnie interesuje, otrzymacie bardzo precyzyjne informacje na temat przydatności do skolonizowania przez rasę, którą reprezentujecie. Oczywiście wniosek z tego taki, że każda rasa ma swoje preferencje i możliwości, więc dla każdej z nich inne planety będą stanowiły atrakcyjne miejsca. Gdy traficie na planetę należącą, do kogo innego wyświetlone zostaną informacje na temat jej właściciela, itp.



    Gospodarka

    W zasadzie gra jest tak mocno zautomatyzowana, że całość troski o porządny rozwój naszego imperium można przerzucić na namiestników zarządzających poszczególnymi planetami. Ich inteligencja nie jest najgorsza, więc decyzje, jakie podejmują samodzielnie raczej nie przyniosą nam strat. Jednak, jeśli lubicie często doglądać swego dobytku osobiście nie ma problemu. Mamy do tego celu kilka paneli odpowiadających za rozmaite sfery działalności, więc bez większego problemu można wydawać polecenia samodzielnie. Zresztą nie działamy na całkowitych detalach, gdyż posługujemy się raczej wielkimi strefami. Działa to tak, że na podstawie raportów o możliwościach poszczególnych planet decydujemy o ich przeznaczeniu. Jedne sprawdzą się jako urodzajne pola, inne jako źródło surowców, a jeszcze inne jako ośrodki przemysłowe czy stacje badawcze.



    Jednocześnie może powstawać tylko jeden budynek militarny i jeden cywilny. Istnieje też groźba przefinansowania niektórych operacji. Zwracajcie uwagę, na co i jak wydajecie pieniądze. Może się okazać, że na dane badania lub budowę wydajemy znacznie więcej niż potrzeba i pieniądze zwyczajnie się marnują. Są rzeczy, których nie da się przyśpieszyć za żadne pieniądze. Sposób wydawania naszych funduszy jest oznaczany odpowiednimi kolorami.



    Do obowiązków gracza należy także zarządzanie kasą państwa. Wszystkie pieniądze przepływają przez centralę. To tu podejmowane są decyzje o konkretnych wydatkach, a także o podatkach, jakie powinny być uiszczane przez poszczególne planety. Jako jedyny władca imperium ustalamy ich przeznaczenie, czyli ile pójdzie na badania i rozwój technologii, rozbudowę armii, nazwijmy to wydatki socjalne (takie, które sprawią, że obywatele będą nas chwalić), dopłaty do planet, które się rozwijają. Dopiero po przeprowadzeniu takich wyliczeń kasa wraca do budżetów poszczególnych planet i tam jest wydawana zgodnie z przeznaczeniem.



    Z gospodarką nierozerwalnie związany jest rozwój technologiczny. Każda rasa ma odmiennie skonstruowane drzewko technologii. W zawiązku z tym te same zdobycze technologiczne są osiągane na różnych szczeblach rozwoju. Technologie podzielono na 6 kategorii, a po dojściu na dany poziom rozwoju otrzymujemy zwięzłą informację na temat tego, co możemy zdziałać w najbliższym czasie i ile czasu zajmie to naszym naukowcom. Oczywiście to od nas zależy ile kasy pójdzie na każde badania, więc jeżeli na czymś zależy nam szczególnie wtedy należy przesunąć tu jak najwięcej gotówki.



    Dyplomacja

    Poza innymi opcjami, mi bardzo przypadł do gustu pomysł wprowadzenia do gry Senatu Oriona. Przynależność do Senatu daje wielkie możliwości rozgrywki dyplomatycznej. W czasie obrad zapadają decyzje dotyczące całej galaktyki, więc uczestnicząc w posiedzeniach mamy bardzo realistyczne odczucia, że także od nas zależy, co stanie się ze światem, w którym przyszło nam mieszkać, a poza tym mamy złudzenie autentycznej przynależności do jakiejś społeczności. Aktywna działalność na forum Senatu może być bardzo opłacalna. Spójrzcie wyżej, tam gdzie wspominałem o celach rozgrywki, jakie możemy zdefiniować na początku gry. Przewodniczenie obradom Senatu jest bardzo dobrym sposobem, na zbicie kapitału politycznego i pomyślne ukończenie gry.



    Walka

    Można ją rozgrywać na dwóch płaszczyznach. Pierwsza z nich to otwarta konfrontacja przy użyciu sił wojskowych. Walka toczy się w przestrzeni kosmicznej, gdzie dowodzimy flotami statków kosmicznych i zlecamy im wykonanie określonych zadań oraz na powierzchni poszczególnych planet przy użyciu sił naziemnych. W obu przypadkach sterujemy poczynaniami dużych zgrupowań jednostek i tylko w taki sposób możemy dowodzić poczynaniami naszych wojsk. W rezultacie mamy dość ograniczone pole manewru i znikomą ilość komend. Z drugiej strony może to być także swego rodzaju zaletą gry, bo wyobraźcie sobie sytuację, gdy rozgrywamy wielką bitwę. Po każdej stronie po kilka flot. No i teraz sterujcie tu każdą jednostką oddzielnie. Sądzę, że taka zadyma na ekranie spowodowałaby zniechęcenie do MoO3.



    No a druga, kto wie czy nie ciekawsza i skuteczniejsza metoda rywalizacji z wrogiem, to akcje szpiegowskie na jego terytorium. Za pośrednictwem szpiegów możemy dokonywać sabotażu, wykradać technologie lub doprowadzać do rewolucji.



    Grafika i dźwięk

    Główną bolączką grafiki, w jaką wyposażono grę jest brak możliwości zmiany rozdzielczości na wyższą niż 800x600. Ja osobiście wcale nie narzekam, bo w wypadku gier strategicznych, które są tak doskonałe jak Master of Orion 3, grafika schodzi na dalszy plan i wcale się nią nie przejmuję.

    Walka również została potraktowana dość oszczędnie. Podstawowy mankament to miniaturowe jednostki, a w zasadzie kropeczki przemieszczające się po ekranie. Można zrobić zbliżenie na każdą jednostkę należącą do naszej flotylli, ale odradzam, bo to nic nie daje.

    Najokazalej prezentuje się intro do gry, które wygląda bardzo dobrze, a przede wszystkim posiada mistrzowski klimat zachęcający do obejrzenia filmiku, a później także do gry.



    Każda rasa otrzymała charakterystyczny tylko dla siebie zestaw dźwięków. Muzyki i efektów dźwiękowych jest bardzo niewiele, ale moim zdaniem w sam raz tyle, aby ozdobić strategiczna rozgrywkę. Zresztą, powtórzę to, co zawsze piszę przy takich okazjach, że wszelkie dźwiękowe ozdobniki nie są ogóle konieczne. Gra zapewnia tak wspaniałą rozrywkę i wciąga ta bardzo, że zapominamy o całym normalnym świecie. Dlatego nie zamierzam się czepiać, że w MoO3 niewiele dźwięków. Moim zdaniem taka uwaga jest po prostu nie na miejscu.



    Co w pudełku?

    W pudełku oprócz gry, znajdziecie kartę pomocy podręcznej - sporą kolorową kartkę, na której rozpisano wszystkie klawisze i funkcje myszki przydatne w trakcie gry. Po rozłożeniu karty otrzymujemy bardzo wygodną ściągawkę.

    Ponadto kupon rabatowy od wydawnictwa Prószyński i S-ka. Jest to oferta przygotowana specjalnie dla klientów CD Projektu pozwalająca na zakup z 50% rabatem wielu znakomitych książek SF, a w tym wydania specjalnego Gry Endera autorstwa samego Orsona Scotta Carda, zawierającą opowiadanie Chłopiec z Polski.



    I tak już zupełnie na koniec

    Muszę przyznać, że MoO3 dał z siebie wszystko, czego po nim oczekiwałem i znakomicie uzupełnił wszelkie braki, jakie spowodowała we mnie gra w najnowszą Cywilizację. Dobrze, że obie gry są teraz na rynku, gdyż mam już wszystko, co mi w tej dziedzinie potrzebne. Na pewno jest wiele elementów, za które grę można chwalić, czyli: intryga, bardzo rozbudowane opcje badań i rozwoju technologicznego, znakomita dyplomacja (mój ulubiony element to rozgrywki w Senacie), przejrzysta obsługa gry, co należy zawdzięczać doskonale skonstruowanemu interfejsowi, no i wreszcie zupełnie niezły multiplayer. Nie bez znaczenia są także minimalne jak na obecne standardy wymagania. To wszystko łącznie zapracowało na ocenę, jaką możecie zobaczyć na początku tego tekstu. Punkty zostały odjęte za opisywane braki w grafice oraz oprawie dźwiękowej gry.



    Hitman

  • Dowiedz się więcej na temat: dystrybutor | wydawca | rasa | planety | galaktyka | rozgrywki

    Reklama

    Najlepsze tematy

    Reklama

    Strona główna INTERIA.PL

    Polecamy

    Rekomendacje