Quizeirro Sprawdź swoją wiedzę i zmierz się z innymi. Google Play

Hidden & Dangerous 2

Producent: Illusion Softworks

Reklama

Wydawca: Take 2 Interactive

Dystrybutor PL: Cenega Poland

Rodzaj gry: gra akcji / taktyczna

Data wydania PL: 18 maja 2004

Wymagania sprzętowe: PIII 1,1 GHz, 128 MB RAM, karta grafiki 32 MB

Cena detaliczna: 139,90 PLN

Ocena: 8.5/10



4 marzec 1941 r. Mój oddział został zrzucony na terytorium okupowanej przez nazistów Norwegii. Nasze zadanie: spenetrować pobliską, nowo powstałą rafinerię. Wywiad donosi, że w podziemiach kompleksu znajduje się tajne laboratorium - prawdopodobnie... Przy okazji mamy poszukać pilota z rozbitego Spitfire'a. Cholera, jeżeli te durnie z Secret Service się mylą, to ta misja okaże się jedynie nocną wycieczką po lesie na 20-stopniowym mrozie, a jedyne co znajdziemy to wrak samolotu i trupa lotnika - znam ciekawsze rzeczy do robienia w marcu, nawet w czasie wojny. Para z moich ust unosi się swobodnie, jak dym z papierosa. Wiatr na szczęście nie wieje w lesie, mimo to widzę jak na pobliskiej polanie wskutek podmuchów tworzą się śnieżne zadymki na szczytach zasp. Gdyby na mnie wiało, ręce przymarzły by mi do Stena, którego i tak kurczowo ściskam z zimna. Mam nadzieję, że nie spotkamy Niemców - przynajmniej na razie... W tej samej chwili rozlega się stłumiony przez drzewa huk wystrzału Springfielda.

- Kryć się! Kto strzela, do jasnej cholery?! - wściekle syczę przez zaciśnięte zęby, chociaż i tak wiem, że to nasz snajper, kapral Wright.

- Zauważył nas! - gorączkowo odpowiada Wright przeładowując broń, podczas gdy reszta drużyny klnąc na czym świat stoi, rozbiega się w poszukiwaniu jakiegoś miejsca do ukrycia się.

- Dobra chłopcy - mówię już spokojnie - przygotować się na przyjęcie szwabów. Strzelać bez rozkazu.

Byle tylko nie dać się postrzelić na tym mrozie - myślę sobie. Następna misja w słonecznej Afryce. Cieszę się, choć wiem, że nie ma z czego - tam też mogą mnie zabić szkopy. Ale przynajmniej będzie ciepło i się opalę.



W taki fabularyzowany sposób można zaprezentować najnowszą grę Illusion Softworks - "Hidden & Dangerous 2". Jak wskazuje "2" na końcu tytułu, jest to kontynuacja produkcji sprzed dwóch lat. Ogólna koncepcja gry nie zmieniła się - zadaniem graczy będzie dowodzenie grupą brytyjskich komandosów SAS. Poza tym gra nie odbiega zasadniczo od gier typu FPP czy TPP, w szczególności, że w czasie rozgrywki możemy przełączać się dowolnie między obydwoma trybami w zależności od naszego upodobania i wymogów sytuacji. Ze swoją grupą bojową złożoną z 4 komandosów, podczas 6 kampanii podzielonych na kilka misji każda, zwiedzisz większość teatrów działań II wojny światowej - od Norwegii w 1941 r. poprzez Afrykę Północną, Birmę, Austrię, Francję, kończąc w Czechosłowacji w 1945. Wachlarz zadań, które dowództwo stawia przed dzielnymi komandosami SAS, jest naprawdę spory: akcje dywersyjne, misje ratunkowe, podkładanie min, wykradanie dokumentów, zdobywanie łodzi podwodnej, obrona bunkra, porwanie to tylko niektóre z atrakcji przygotowanych dla naszych herosów.



Na początku każdej misji przechodzimy krótką odprawę, podczas której na przejrzystej mapce terenu zostajemy zaznajomieni z celami misji oraz sposobem przeprowadzenia całej operacji. Dowództwo zazwyczaj ma 2 alternatywy, ale do nas ostatecznie należy wybór sposobu realizacji zadania. Po odprawie przechodzimy do wyboru członków swojego zespołu. Wybieramy 4 komandosów spośród kilkudziesięciu "ochotników". Podczas decyzji kierujemy się trzema atrybutami (zdrowie, siła, wytrzymałość) i czterema umiejętnościami (strzelanie, skradanie się, leczenie, włamywanie się) charakteryzującymi każdą postać. Po wybraniu członków drużyny należy ich jeszcze uzbroić. Do wyboru jest niemalże cały arsenał z czasów II wojny światowej. Nie będę tu wymieniał poszczególnych rodzajów broni, nadmienię tylko, że mamy do czynienia oprócz broni osobistej i lekkiej również z motorami, samochodami, ciężarówkami, wozami pancernymi, czołgami, a nawet samolotami używanymi przez Niemców, Brytyjczyków, Rosjan, Amerykanów, Japończyków i Włochów. Tym wszystkim można pokierować!



Po skompletowaniu ekwipunku przechodzimy do właściwej misji. Czy to w piaskach pustyni, skandynawskich śniegach, birmańskiej dżungli czy czechosłowackim miasteczku - będziemy musieli działać z zaskoczenia, szybko i zdecydowanie. Osobiście można sterować jednym żołnierzem na raz, ale w czasie misji można dowolnie przełączać się między członkami swojej drużyny. Samotnie jednak nie zdziałamy wiele. Gra polega przede wszystkim na dowodzeniu drużyną poprzez wydawanie rozkazów. Rozkazy wydaje się łatwo poprzez klawiaturę numeryczną. Z bardziej przydatnych poleceń swoim podkomendnym możesz nakazać ruch, cichy ruch, atak, ogień zaporowy, krycie się, strzelanie po dowódcy, strzelanie bez rozkazu itp. Pamiętać należy, że nie jesteśmy sami, a opanowanie wydawania rozkazów jest w "H&D2", w obliczu przeważających sił wroga, ważniejsze od twojego osobistego "skilla" w operowaniu bronią - sam nie zdołasz wszystkich zabić, bo zabraknie ci amunicji. Muszę tu wspomnieć o istotnym moim zdaniem błędzie w założeniach gry. Rozkazy wydaje we wojsku dowódca, a po jego śmierci najstarszy żołnierz stopniem. W "H&D2" każdy członek drużyny, w którego się wcielisz, może wydawać rozkazy całej drużynie, łącznie z dowódcą! W rzeczywistości nic takiego nie mogłoby mieć miejsca.



Inteligencja komputerowego przeciwnika jest na średnim poziomie. Z jednej strony komputer potrafi po śladach na śniegu czy piasku wyśledzić naszą drużynę, dobrze się chowa za przeszkodami terenowymi, rzuca granatami oraz zmienia często i umiejętnie pozycję, z drugiej jednak strony zdarza się, że Niemcy po zabiciu pierwszego z nich wyłażą jak z baru, prosto pod dymiącą jeszcze lufę karabinu gracza. Generalnie jednak musisz unikać kontaktu z większymi zgrupowaniami wroga i likwidować ich najlepiej pojedynczo. Szkoda jednak, że odgłosy wystrzałów nie alarmują wszystkich wrogich jednostek w okolicy, a czasem zdarza się, ze na odgłosy strzelaniny nie reagują chociażby padnięciem na ziemię wrogowie w zasięgu twojego wzroku.



Graficznie "H&D2" prezentuje się bardzo ładnie. Gra nie jest wyposażona w najnowsze "fajerwerki" i wynalazki z zakresu wyświetlania obrazu, a jednak cieszą oko takie kotki, jak ślady na ziemi, para z ust na mrozie, czy śnieg lub piasek unoszony gwałtownym podmuchem wiatru. Postaci żołnierzy odwzorowane są z dbałością o szczegóły. Jeżeli masz w sakwach apteczkę i granaty to na pewno zobaczysz je przytroczone do pasa, jeżeli niesiesz plecak to będzie on widoczny na plecach żołnierza. Analogicznie ma się sytuacja po zużyciu apteczki czy odrzuceniu plecaka - znika on z pleców postaci. Wszystkie bronie i wyposażenie również zaprojektowane są bardzo starannie.



O ile grafikę oceniam "tylko" jako dobrą, to efekty dźwiękowe i muzyka naprawdę powalają na kolana. Niemcy rozmawiają ze sobą po niemiecku, Włosi po włosku, a Japończycy po japońsku! Każda broń wydaje charakterystyczny dla siebie dźwięk. Do tego niespodziewane odgłosy, jak trzeszczenie na mroźnym wietrze drewnianych wież strażniczych, znane jeszcze z pierwszej części "H&D", czy odgłos pękającego i odrywającego się kawałka góry lodowej, naprawdę potrafią wprawić w osłupienie. Całość zwieńczona wspaniale dopasowaną do klimatu gry muzyczką, która w kluczowych momentach zwalnia swoje tempo, abyś mógł dosłyszeć kroki nadchodzącego przeciwnika.



"H&D2" dostanie ode mnie wysoką notę. Po pierwsze z uwagi na ciekawe i różnorodne misje, zaprojektowane podobno w oparciu o wspomnienia weteranów II wojny światowej. Po drugie za dobrą grafikę, a po trzecie za rewelacyjną oprawę dźwiękową. Naprawdę warto zagrać!



Siwy

Dowiedz się więcej na temat: dystrybutor | odgłosy | strzelanie | wydawca

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje