Harry Potter i Komnata Tajemnic

Producent: Amaze Entertainment

Reklama

Wydawca: EA Games

Dystrybutor PL: Cenega Poland

Gatunek: przygodowa / familijna

Data wydania PL: 15 listopad 2002

Wymagania sprzętowe: PII 300 MHz, 64 MB RAM, CD-ROMx4 lub szybszy, karta dźwiękowa zgodna z DirectX 8.1, akcelerator 3D zgodny z DirectX 8.1 z min. 4 MB pamięci, Windows 95/98/2000/ME/XP, 600 MB wolnego miejsca na dysku twardym

Cena detaliczna: 119 PLN

Ocena: 7.5/10


Na pewno nikt nie będzie się ze mną sprzeczał, że uczniowie nigdy nie przestają marzyć o wakacjach. Już 1 września rozpoczynają się tęskne westchnienia do ostatniego dnia roku szkolnego. Jednak nie wszyscy. Może o tym nie wiecie, ale jest jeden chłopiec, który nie może doczekać się końca wakacji. Wszystko dlatego, że los i złe moce sprawiły, iż musi mieszkać w domu wuja, który szczerze nienawidzi swego podopiecznego i wszystkiego, co związane jest z jego nietypowymi uzdolnieniami - magią. Harry Potter, bo o nim przecież mowa, ma trudne życie. Bez dwóch zdań. Jako małe dziecko stracił rodziców, a teraz jest bezustannie prześladowany przez ich mordercę, Lorda Voldemorta. Na dodatek wuj Vernon i jego mugolska rodzina. Nawet w najkoszmarniejszych snach nie pojawiała się im wizja, że pod ich dachem zamieszka czarodziej z krwi i kości i zniesie do domu wszystkie niezbędne do nauki tego fachu, magiczne sprzęty. Na dodatek zdarza się, że jego koledzy czarodzieje chcą się z nim kontaktować. Całe wakacje trzeba ukrywać odmieńca w komórce pod schodami, ale sąsiedzi i tak pewnie się czegoś domyślają. W związku z tym Dursleyowie także są ludźmi, którzy z utęsknieniem wyczekują ostatniego dnia wakacji, kiedy na rok będą mogli pozbyć się Harrego. Zupełnie jak w książce podróż do wymarzonej szkoły Harry odbywa wraz z Ronem latającym samochodem należącym do zaprzyjaźnionej rodziny Wesleyów. Podróż kończy się crashtestem, gdyż na drodze frunącego auta staje bijąca wierzba. Magiczne drzewo rosnące od wieków w najbliższej okolicy Hogwartu. Chłopcy niezrażeni tym incydentem biorą udział w otwarciu kolejnego roku szkolnego i tu kończy się sielanka, gdyż na wszystkich spada straszna wieść o spetryfikowaniu kotki woźnego. Pani Norris zostaje zwyczajnie zamieniona w kamień. Nikt nie wie jak i dlaczego, ale ten fakt może przerazić. Oczywiście dochodzeniem zajmą się Harry, Hermiona i Ron.



Pierwsza rzecz, jaka uderza po uruchomieniu gry to nowe menu. No nie, tego już chyba zbyt wiele. Gdzie podziało się menu znane z pierwszej części tej gry, które aż tryskało magią. Tym razem mamy do czynienia z jakimiś "windowsopodobnymi" ikonami. Ja rozumiem, że to "wiodący produkt na rynku", ale żeby karmić nas nim nawet w czasie niewinnej gry to już gruba przesada.



Na wszystkie wyprawy wyruszymy z głównego holu szkoły. Akcja gry toczy się nie tylko w budynku szkoły, czyli na korytarzach, salach lekcyjnych i lochach, ale także poza nią. Osoby, które czytały książkę poczują się jak u siebie w domu, ale nie martwcie się, bo jeśli należycie do niezakochanej w przygodach Harrego mniejszości również dacie radę. Wszystko za sprawą wielu podpowiedzi i wskazówek ułatwiających trafienie do celu wędrówki i wykonanie zadania.

Hogwart jest olbrzymi. Jednak, jako że jest to szkoła magii, sam budynek również nie jest zwyczajny. Często zdarza się, że pomieszczenia zmieniają swe położenie, a przez to szkoła nigdy nie jest taka sama. W jej murach oprócz uczniów żyje wiele magicznych stworzeń i duchów. Niektóre są nastawione przyjaźnie, a inne są mniej lub bardziej wredne.

Musicie wiedzieć, że fasolki są towarem deficytowym i można je wymieniać na karty z wizerunkami sławnych magów i czarownic. Posiadanie całej kolekcji to punkt honoru każdego szanującego się adepta magii i Wy także musicie się postarać, aby zebrać ich jak najwięcej.



Także i tym razem nie zabrakło koronnej dyscypliny sportowej Hogwartu. Tak, proszę państwa. Quidditch budzi wielkie emocje, a przecież nie można zapomnieć, iż Harry Porter gra na prestiżowej pozycji. Szukający to prawdziwa szycha i nie każdy czarodziej ma szansę na niej zagrać. Harry tego dokonał i jest w tym naprawdę znakomity.



Co po za tym? No oczywiście nauczymy się zupełnie nowych czarów. Ich lista przedstawia się następująco: flipendo (urok odpychający), alohomora (czar otwierający), lumos (świecąca różdżka), skurge (zaklęcie czyszczące), diffindo (zaklęcie odcinające), spongify (magiczny dywan).

Oprócz zaklęć niezbędnych w "codziennym życiu" czarodzieja pojawią się takie, które wykorzystacie w pojedynkach czarodziejów - rozrywce, jaką zafundował nam nowy nauczyciel w osobie profesora Lockharta. Będą to: rictusempra (czar odpychający), expelliarmus (zaklęcie rozbrajające), mimble wimble (zaklęcie dezorientujące).



Gra czaruje efektowną i bajkową, nie bajeczną grafiką (niżej wyjaśnię, o co mi chodzi) Jak na grę o szkole magii przystało, grafika jest bardzo kolorowa. Wszędzie pełno ciekawych efektów świetlnych. Są tu płonące pochodnie, cienie, połyskujące wszystkimi barwami tęczy przedmioty, witraże w oknach, a rzucone czary rozpryskują efektownie. Tekstury wykonano przyzwoicie i w wysokich rozdzielczościach. Harry Potter, jak nakazuje obecna moda, został wykonany w całkowitym 3D. Obiekty trójwymiarowe również pokryto ładnymi teksturami, a wszystkie krawędzie są elegancko wygładzone. Postaci są przyzwoicie animowane, ale ich twarze wyglądają niestety zbyt kanciasto. W grze umieszczono sporo krótkich filmików zbudowanych na enginie gry stanowiących przerywniki, a wszystkie one znakomicie współgrają z fabułą gry.



Muzyka i efekty dźwiękowe nie są na pewno szczytem możliwości, ale zupełnie dobrze spełniają swe role i nie stanowią powodu do większych narzekań. Może troszkę za mało muzyki, bo utwór, stanowiący tło rozgrywki, może się szybko znudzić.

Nie wiem czemu tak jest, ale twórcy gier zazwyczaj zapominają, że istnieje grupa graczy, których przedstawiciele uwielbiają zaglądać pod każdy krzaczek i we wszystkie kąty. Wszystko to w poszukiwaniu niedociągnięć i niedoróbek. Jak wiele innych gier, także i Harry Potter nie uniknął wpadek. Nie ma ich znów tak wiele, ale należy oddać głos sprawiedliwości i wspomnieć o ich istnieniu. No cóż, zdarza się, że tekstury "włażą na siebie", a kiedy staniemy w rogu i poruszamy kamerą widać, że postać przenika ścianę na wylot. Niekiedy sama praca kamery jest wadliwa. Gra została wykonana w konwencji TPP, więc postać musi być widoczna z kilku położeń kamery. Tymczasem, kiedy umieścimy Harrego za jakąś większą przeszkodą, zdarza się, że "znika" nam z oczu i trudno wtedy nim kierować. Drugoplanowa grafika nie zawsze jest wybitnie dokładna i np.: niektóre krzaki to zwyczajne krzyżyki.



Opisywana gra jest jedną z niewielu, z której całkowicie wyeliminowano przemoc. Jest tak, bo podobno sama J. K. Rowling miała takie życzenie. Zresztą chyba nic w tym dziwnego, bo gra kierowana jest głównie do dzieci. W wyniku "wycięcia" scen brutalnych nie można zabijać przeciwników, a tylko na pewien czas usypiać ich odpowiednim czarem. Także Harry jest niemożliwy do zabicia, choćbyśmy niewiadomo jak bardzo tego chcieli. Na takie postawienia wprawy niewątpliwie wpłynęła chęć dalszej kontynuacji serii, a bez głównego bohatera raczej ciężko byłoby to uczynić.



Mogę z całkowicie czystym sumieniem napisać, że gra jest warta fatygi i swojej ceny. Jeśli zapomnimy o kilku niedociągnięciach, a zapatrzymy się w magiczny i czarujący klimat gry oraz ciekawe przygody głównego bohatera, to zabawa jest naprawdę wyśmienita. Po prostu grajcie i pozwólcie, aby magia zawładnęła Wami na całego. Gra jest kierowana do dzieci od 8 do 12 roku życia, ale ja, mimo że jestem nieznacznie starszy, przeżywałem akcję z wypiekami na twarzy. Nie ma co - Harry Potter i Komnata Tajemnic to gra dla ludzi podatnych na magiczną aurę. Czy ją macie? Zagrajcie, bo to jedyna metoda, aby się przekonać. Poza tym powtórzę to, co już kiedyś napisałem. Jeśli nie zagracie, to na pewno jesteście MUGOLAMI.



Hitman

Dowiedz się więcej na temat: szkoły | dystrybutor | wydawca | Electronic Arts | Potter | Harry Potter

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama