Emocjonalne granie przyszłością

Peter Molyneux, znany projektant kultowych gier, podczas przemówienia na konferencji poświeconej przyszłości branży rozrywkowej w Londynie stwierdził, że pozyskanie nowych odbiorców gier jest możliwe poprzez dotarcie do ich uczuć w trakcie zabawy.

Szef studia deweloperskiego Lionhead, znany m.in. z "Syndicate", "Populous" oraz "Dungeon Keeper", obecnie pracuje nad kontynuacją gry RPG "Fable" dla konsoli Xbox 360. Jedną z istotnych kwestii podczas przebiegu rozgrywki będzie granie na naszych emocjach.

Zdaniem specjalisty, skupienie się na tym aspekcie będzie zwiastować rewolucję: "Czuliśmy już emocje towarzyszące zabijaniu, okaleczaniu i posiadaniu poczucia siły. Teraz potrzebujemy bardziej złożonych i interesujących emocji. To jest miejsce, w którym narodzi się prawdziwa innowacja".

Gry sieciowe zdaniem Molyneuxa już teraz dają uczucia związane z zakochaniem się w innej osobie. Twórca chce jednak, aby gracz mógł odczuć też, iż ta miłość jest odwzajemniona. Póki co jednak oświadczył: "Nie było jeszcze prawdziwych gier online. Tak, istnieje 'World of Warcraft' i jest fantastyczny. Siedzę w moich slipach do czwartej nad ranem, grając w to od około sześciu miesięcy i zdaje sobie sprawę, że jestem jednym z milionów, którzy tak robią. Ale to nie jest innowacją. To działa tylko na takich maniaków, jak ja. Moją pasją jest pokazanie każdemu, czym są gry online".

Sposobem na dotarcie do uczuć graczy ma być tworzenie "głębokich gier", w których będzie mniej obcych, zombie i wielkich broni, a więcej realistycznych zachowań.

Dowiedz się więcej na temat: przemówienia | projektant | Peter

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje