EA wesprze Sony

Electronic Arts - największy na świecie wydawca gier - udzieli wsparcia sieciowej platformie Sony. Jeszcze w tym roku na PlayStation 2 pojawią się pierwsze gry sportowe z opcją gry online. Wcześniej EA negocjowało z Microsoftem, jednak jak dotąd nie osiągnięto porozumienia. Wprowadzenie rozgrywek online to następny krok, który ma zwiększyć popularność konsol nowej generacji. Jak do tej pory podobną inicjatywę wdrożyła tylko Sega - dla wycofanej już z produkcji konsoli Dreamcast. Teraz wyzwanie podejmuje "wielka trójka" branży: Sony, Microsoft i Nintendo. Serwery do gier online oraz stosowne oprogramowanie pojawią się w USA i w Japonii w ciągu najbliższego półrocza. Teraz producenci konsol starają się pozyskać jak najsilniejsze poparcie ze strony wydawców gier.

Reklama



Umowa z EA to dla Sony duży sukces - także psychologiczny. Konsola Microsoftu, choć teoretycznie posiada wszelkie dane ku temu, by stać się rynkowym hitem, wciąż pozostaje w cieniu PlayStation 2. Teraz wszystko wskazuje na to, że również sieciowy debiut konsoli Sony będzie bardziej okazały, niż premiera gier online dla Xboxa.



Przyczyną jest postawa Microsoftu, która budzi - tradycyjnie już - spore kontrowersje. Firma nie może się dogadać z wydawcami gier, gdyż chce mieć pełną kontrolę nad serwerami obsługującymi rozgrywki. Chodzi oczywiście o dostęp do wszystkich informacji o graczach. Większość firm - w tym EA - nie chce zgodzić sie na takie rozwiązanie.



"Każdy developer akceptujący umowę, która nie szanuje jego relacji z klientem, jest jak indyk, który przyjmuje zaproszenie na obiad w Święto Dziękczynienia" - skomentował negocjacje z Microsoftem Electronic Arts, Jeff Brown.

Nie oznacza to zerwania całokwitego negocjacji - Microsoftowi bardzo zależy na wsparciu ze strony takiego giganta jak EA, z kolei EA na pewno nie zrezygnuje z tak bogatego klienta jak Microsoft. Uzgodnienie zasad współpracy moze jednak potrwać, co z pewnością nie pomoże Xboxowi w rywalizacji z PlayStation 2.

Model zaproponowany przez Microsoft może odpowiadać mniejszym firmom, budzi jednak sprzeciw gigantów branży, którzy obawiają się, że producent Xboxa w przyszłości zajmie ich miejsce. Dlatego chcą korzystać z własnej infrastruktury sieciowej, zwłaszcza, że np. EA wydało na nią w ostatnich latach setki milionów dolarów.

Źródło informacji: 4D

Dowiedz się więcej na temat: PlayStation Vita | Microsoft | wydawca | Sony | Electronic Arts

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje