Xbox Fun Day 2010 - relacja

Xbox Fun Day to jedna z ciekawszych inicjatyw na polskim rynku growym - autentyczny zjazd fanów (w tym przypadku konsoli Xbox 360), którzy niezależnie od pogody (i niepogody) korzystają z tego, że razem coś zrobić.

Choćby pograć w najnowsze gry. Co też czynił nasz niezastąpiony gem. Ostatni weekend sierpnia (i wakacji, hue hue) w tym roku upłynął nam pod znakiem Xboksa 360. W tych dniach właśnie, od piątku 27 do niedzieli 29 (sierpnia oczywiście), odbywał się czwarty już zlot miłośników giercowania z Microsoftem, zwany Xbox Fun Day. Poprzednie miały miejsce nad morzem, w górach i nad jeziorami mazurskimi, ten zaś trafił do miejscowości Podlesice/Kroczyce w skalistej Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Jak było?

Reklama

Przede wszystkim mokro - lało niemal bez przerwy, z góry na dół, a czasem nawet zakosami. Na szczęście zła pogoda nie wpłynęła na znaczenie imprezy - przybyłe ok. 600 osób raczej nie miało innych powodów do narzekań, niż deszcz, tudzież niespecjalnie letnia temperatura. Pod względem organizacji gospodarze, tu Microsoft, stanęli na wysokości zadania i miejsce przygotowali bardzo sprawnie. Dzięki uszczelnieniu systemu rejestracji udało się też uniknąć sytuacji z ubiegłego roku, gdzie ewidentnie było więcej gości, niż identyfikatorów. Podobnie ośrodek - hotele Ostaniec i Gościniec Jurajski z przyległym polem namiotowym, boiskami do piłki nożnej i siatkówki i kortami tenisowymi - zapewniały nie tylko stosowną bazę noclegową i zaplecze gastronomiczno-fizjologiczne, ale i odpowiednie przestrzenie dla rewelacji, z jakich składał się plan zjazdu. Zapowiadane turnieje "ril-lajfowe" wprawdzie z racji zbyt dużej wilgotności powietrza nie doszły do skutku, ale zapaleńców uganiających się za piłkami różnych rozmiarów - czasem w strugach deszczu! - nie brakowało. Zgodnie z planem natomiast i niewielkimi tylko poślizgami odbyły się natomiast turnieje wirtualne - w Forza Motorsport 3, Halo 3: ODST i Modern Warfare 2, ich triumfatorzy zaś wrócili do domów z nowymi konsolami Xbox 360S 250 GB i grami w plecakach.

Istotny był także edukacyjno-popularyzatorski aspekt tegorocznego Xbox Fun Day. Miejsce miały m.in. spotkanie z wydawcami z LEM-a, Ubi, Cenegi i "SiDi" Projektu, prelekcja na temat tworzenia gier przy wykorzystaniu platformy XNA a przede wszystkim - prezentacja inicjatyw związanych z listopadową premierą Xbox Live w Polsce, jak LiveLog, czy Live League i gry z gwiazdami (Play with Fame) w ramach Live Cluba. Więcej na ten temat w aktualnym numerze CD-Action, który do kiosków trafia już jutro (wtedy też trochę na naszej stronie) - jednak miło było posłuchać, że Microsoft poważnie traktuje polskich graczy. Nie doczekaliśmy się natomiast żadnego nowego info w temacie migracji kont z UK (i US i DE) na PL, i ew. polskich cen złotego Live'a - obie kwestie wciąż pozostają otwarte.

Część oficjalną zlotu zwieńczyły przedpremierowe pokazy Need for Speed: Hot Pursuit, F1 2010, H.A.W.X. 2, Dead Rising 2 i Two Worlds II - tytuły, z których część - można było następnego dnia katować na udostępnionych powszechnie stanowiskach. Jedyny zarzut do tej części zlotu dotyczyć może co najwyżej miejsca prezentacji, która nieco zaskakująco przeniesiona została w zadaszony wprawdzie, ale ciągle plener. W dodatku drewniany domek w którym się odbyła był na tyle ciasny, że część zainteresowanych mogła co najwyżej słuchać prowadzących - zobaczyć ich było ciężko.

I na koniec kilka luźnych spostrzeżeń. Imprezę - całe trzy dni - muzycznie oprawiał DJ Pepe, dzięki któremu wieczorne dance party przeciągały się do późnej nocy, a w niektórych przypadkach także do białego rana. Po drugie okazja, by pograć w dosłownie najgłośniejsze tytuły na X360, jest faktycznie świetna, ale następnym razem rozsunąłbym stanowiska z DJ Hero 2 i Rock Bandem, by na tym pierwszym nie miksować muzyki z tego drugiego... I może jeszcze - jako że kontrola pogody ciągle jeszcze nie leży to w gestii organizatorów - rzeczywiście bardziej wskazany byłby jakiś cieplejszy termin - druga połowa sierpnia w Polsce rzadko kiedy bywa upalna. Mimo to nie mamy wątpliwości - warto było Xbox Fun Day 2010 zaliczyć. Sama możliwość przedpremierowego ogrania jesiennych hitów - choćby Need for Speeda: Hot Pursuit, czy Dead Rising 2 - dla szanującego się gracza jest po prostu bezcenna.

Dowiedz się więcej na temat: 360 | Live | relacja | xbox 360 | Xbox | Fun.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje