Sid Meier's Pirates!

W życiu każdego pirata było wszystko to, czego każdy z nas pożąda. Szybkie fury (w tym wypadku statki), piękne kobiety, ostre imprezy, skrzynie pełne kosztowności i godziny spędzone na machaniu "szabelką".

Reklama

Oczywiście wszystko ma swoje dobre i złe strony, ale kto by się przejmował, że w XVI wieku brakowało opłat ZUS-u i ubezpieczenia, co owocowało drewnianymi nogami i utraconymi gałkami ocznymi. Takie życie...

"...Złowroga sylwetka rozpędzonego galeonu niczym śmiercionośna strzała przebijała się przez morskie fale błękitu. To już trzy dni odkąd uciekaliśmy przed dwoma okrętami pod brytyjską banderą, a ukradziony przez nas ładunek, tylko spowalniał naszą ucieczkę. Dwustu chłopa patrzyło na mnie wyczekująco, śledząc dogłębnie każdy mój ruch. Byłem ich kapitanem, przywódcą, ale przede wszystkim piratem. Obserwując szalejącą na wietrze flagę trupiej czachy, dałem znak do ataku, licząc, że ich nie zawiodę!..."

Życie prawdziwego pirata

W życiu każdego pirata było wszystko to, czego każdy z nas pożąda. Szybkie fury (w tym wypadku statki), piękne kobiety, ostre imprezy, skrzynie pełne kosztowności i godziny spędzone na machaniu "szabelką". Oczywiście wszystko ma swoje dobre i złe strony, ale kto by się przejmował, że w XVI wieku brakowało opłat ZUS-u i ubezpieczenia, co owocowało drewnianymi nogami i utraconymi gałkami ocznymi. Takie życie... Nic więc dziwnego, że zawód pirata stał się dość modnym sposobem spędzania "wolnego" czasu i wielu z ówczesnych żeglarzy wolało przejść na ciemną stronę żagla. Bitwy morskie, zapierające dech w piersiach pojedynki szermiercze - to wszystko tworzyło legendę o bohaterze, który mimo oczywistego stosunku do panującego prawa oraz ludzi stał się ikoną "super bohatera". Gościa, który ubierając się w jaskrawe ciuchy (dominowała czerwień Ferrari), z jazgoczącą na cały "regulator" papugą na ramieniu i ekipą kilkudziesięciu spoconych drągali, stał się tematem serii filmów, komiksów, książek, a nawet gier komputerowych. Dając tym samym przykład, jak ludzie i ich gusta na przełomie dziejów mogą się diametralnie zmieniać.

W najnowszej produkcji Sida Meiera wcielasz się w rolę początkującego pirata, który kończąc osiemnasty rok życia postanawia dokonać zemsty na niejakim Markizie de Montalban. Jegomość ten, kiedy byłeś jeszcze dzieckiem, nie tylko okradł cały dobytek Twojej rodziny, ale również uprowadził wszystkich jej członków. Tak, więc nie pozostaje Ci nic innego do zrobienia, jak odnaleźć ukochaną rodzinę oraz pojmać lub zabić znienawidzonego szlachcica.

Na nasze szczęście twórcy tak przygotowali system gry, że de facto, nie musisz kierować się głównym wątkiem gry, aby ukończyć ją sukcesem. Jeśli nie zależy ci na odszukaniu członków rodziny, a bardziej interesują Cię rozwijanie kariery pirata - nic nie stoi na przeszkodzie. Bitwy morskie, pojedynki, handel, podbijanie nowych lądów, poszukiwania skarbów, rozwijanie i udoskonalanie twojej floty, werbowanie nowych członków załogi, odwiedzanie sal balowych czy łamanie kobiecych serc - to wszystko tu na Ciebie czeka, błyszcząc pomysłowością i kunsztem wykonanych elementów.

To co najistotniejsze w życiu każdego korsarza to respekt i reputacja. Na początku będziesz zwykłym kapitanem, starającym się uciułać każdy grosz, ale z czasem, wygrywając kolejne potyczki, niszcząc każdego przeciwnika, jakiego napotkasz, staniesz się postrachem mórz i oceanów. I dopiero wtedy będziesz gotowy na skrzyżowanie szabli z Twoim największym wrogiem...

Twórcy gry bez najmniejszych wyrzutów sumienia zaserwowali nam niespotykaną mieszankę stylów i gatunków. Począwszy od prostych zasad handlowych, poprzez zręcznościowe elementy walki i ucieczek z więzienia, prowadząc nas przez typowo przygodowe, kończąc na strategicznym podejściu do zdobywanych umocnień i fortów.

Dowiedz się więcej na temat: skrzynie | impreza | kosztowności | statki

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje