Project Natal ma problemy?

Poniższą wiadomość traktujmy z dużym przymrużeniem oka.

W Internecie pojawiły się doniesienia, jakoby cudowne dziecko Microsoftu, czyli ujawniony podczas targów E3 Project Natal, miał problemy z interpretacją ruchów osób o ciemnym kolorze skóry.

Reklama

Serwis Bitmob zaprezentował własne wrażenia z przeprowadzonej sesji konsolowych wygibasów, z których jasno wynika, że Natal się sprawdza. Aż do momentu, w którym ciemnoskóry, znany z magazynu Newsweek, dziennikarz N'Gai Croal chciał pokierować autem w "zhackowanym" na potrzeby pokazu Burnout: Paradise. Podczas gdy praca nóg (odpowiedzialna za gaz i hamulec) była interpretowana poprawnie, to już ruchy rąk grającego nie były przenoszone na ekran. Gdy chwilę wcześniej i chwilę później za kierowanie zabrał się szef kreatywny Project Natal, Kudo Tsunoda, wszystko działało jak należy. Czy problemem rzeczywiście był kolor skóry, czy też może błąd kalibracji spowodowany różnicą w budowie obydwu grających (N'Gai Croal jest dodatkowo właścicielem potężnych dreadów) - tego nie wiadomo. Na pewno jednak technologia wymaga dopracowania.

Co prawda myśl, że Microsoft nie przewidziałby trudności związanych z interpretacją ruchu ciemnoskórych osób przez kamery wykorzystujące podczerwień (a taką posiada magiczne urządzenie od MS) wydaje się być co najmniej zabawna (To spisek! Megakorporacja dyskryminuje mniejszości!). Należy jednak pamiętać, że wszystkie dotychczasowe pokazy odbywały się w kontrolowanych warunkach, a ściana za grającym była zawsze jednolita i jasna. Tym niemniej zaprezentowany na oficjalnym youtube'owym kanale Project Natal filmik, w którym trzech czarnoskórych amerykańskich sportowców doskonale bawi się grając m.in. we wspomnianego już Burnouta, wygląda zacnie. Oby się to sprawdziło w praniu!

Gry-Online
Dowiedz się więcej na temat: wiadomość | problemy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje