Ta konsola ma "potworny, wolny procesor"

Nintendo nigdy nie specjalizowało się w tworzeniu konsol superzaawansowanych sprzętowo. Od zawsze przedkładało pomysły nad technologię. Nic się w tym temacie nie zmieniło.

Wygląda na to, że Wii U, które niedługo trafi do sklepów, nie dysponuje sprzętem, który pozwalałby jej na wyświetlanie zaawansowanych graficznie produkcji. Z tego powodu studio 4A zrezygnowało (jeszcze nie ostatecznie, ale najprawdopodobniej) z tworzenia gry Metro: Last Light w wersji tę konsolę.

Reklama

Oles Shishkovtsov, jeden z pracowników 4A, udzielił wywiadu serwisowi NowGamer, w którym stwierdził, że Wii U ma "potworny i wolny procesor". Przeniesienie Metro: Last Light na tę konsolę wymagałoby według niego wyraźnego ograniczenia jakości grafiki.

Mniej dosadnie wypowiedział się w tej kwestii kolega Olesa z pracy, Huw Beynon. Stwierdził on, że na pewnym etapie zespół zastanawiał się nad przygotowaniem Metro: Last Light w wersji na Wii U i doszedł do wniosku, iż będzie w stanie to uczynić, ale kosztem jakości gry. Ostatecznie zrezygnowano z tego. Nikt nie stwierdził, że Metro: Last Light nigdy nie trafi na nową konsolę Nintendo, ale póki co 4A nie zamierza podejmować się przygotowania konwersji.

Ograniczenia sprzętowe to jedno, a ograniczenia kadrowe 4A - drugie. Benyon przyznał, że ze względu na rozmiary zespołu i dotychczasowe doświadczenia samo przygotowanie wersji Metro: Last Light na PlayStation 3 stanowi dodatkowe wyzwanie. A Wii U to zupełnie nowa konsola, w związku z czym 4A musiałoby poświęcić znacznie więcej czasu na poznanie jej.

Swoją drogą, w ostatnim czasie coraz więcej mówi się na temat ograniczeń sprzętowych Wii U. Nie tak dawno w sieci pojawiły się doniesienia o tym, że pamięć nowej konsoli Nintendo jest o 40% wolniejsza od tej wykorzystanej w Xboksie 360. A teraz dochodzą do tego wzmianki dotyczące "potwornego, wolnego procesora".

Amerykanie kochają to maleństwo

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje