Restrukturyzacja THQ

Koncern THQ przedstawił wczoraj szczegóły raportu finansowego za drugi kwartał roku fiskalnego 2009, zakończony 30 września.

W związku z niezadowalającymi wynikami podjął decyzję o zredukowaniu oczekiwań co do rezultatów za cały rok fiskalny 2009. Firma zdecydowała się również na przedstawienie najważniejszych punktów planu biznesowego, który ma umożliwić jej wyjście z trudnej sytuacji finansowej.

Reklama

W trakcie ostatnich trzech miesięcy zakończonych 30 września THQ wypracowało sprzedaż na poziomie niemal 165 milionów dolarów. Wynik ten nie jest na tyle dobry, na ile wygląda. W analogicznym okresie roku ubiegłego koncern osiągnął bowiem znacznie efektowniejszy rezultat - 229 milionów dolarów. Spadek poziomu sprzedaży jest oczywiście efektem gorszego jakościowo planu wydawniczego, w którym jedne z głównych ról miały odegrać takie pozycje, jak gry powstałe na licencji WALL-E, filmu animowanego powstałego w biurach Disney'a, oraz oryginalna produkcja na Wii o tytule de Blob, a także niezwykle zakręcone Saints Row 2. Ich zsumowana sprzedaż okazała się być jednak niższa od założonej. Przełożyło się to na olbrzymie straty koncernu. W samym tylko drugim kwartale roku fiskalnego 2009 osiągnęły one poziom aż 115 milionów dolarów. Dla porównania, w ubiegłym roku w tym samym okresie straty wyniosły jedynie 7 milionów dolarów.

Wśród najważniejszych punktów drugiego kwartału THQ wymienia przede wszystkim premierę gangsterskiej produkcji, określanej mianem klona GTA IV, a więc Saints Row 2. W pierwszym dwóch tygodniach firma dostarczyła do sklepów na całym świecie około dwóch milionów egzemplarzy dzieła. Produkcja spotkała się z dobrym przyjęciem ze strony graczy i krytyków (według serwisu Metacritic.com średnia z ocen wystawionych produkcji to 82%). Równie okazale w przypadku not wystawianych przez światowe media radzi sobie de Blob. Warte wzmianki są także podpisane przez firmę umowy, w tym porozumienie, na mocy którego THQ wyda w 2010 roku w Azji produkcję noszącą tytuł roboczy WWE Online. W krajach zachodnich dojdzie z kolei do debiutu specjalnej wersji darmowego MMO Dragonica opartego w wielkim stopniu na mikrotransakcjach. Z kolei oczkiem w głowie szefostwa firmy będzie zapewne otwarte niedawno nowe biuro THQ w Szanghaju.

W wyprowadzeniu koncernu THQ na prostą ma pomóc nowy plan restrukturyzacji. Wiąże się on przede wszystkim ze skupieniem się na produkcji wysokojakościowych produkcji, a także cięciu kosztów strukturalnych. W chwili obecnej firma przeprowadza proces kasacji tytułów, które nie spełniają określonych norm, a także zamyka bądź też redukuje liczbę zatrudnionych. Dotyczy to oczywiście podmiotów, którym poświęciliśmy w ostatni wtorek obszerną wiadomość. Zamknięte zostały firmy Paradigm Entertainment, Mass Media, Helixe, Locomotive Games i Sandblast Games, zwolnienia objęły z kolei sporą część pracowników Rainbow Studios i Juice Games. Większość ze zmian zostanie wprowadzonych w życie w do końca roku fiskalnego 2009 (a więc do 31 marca 2009 roku). Duży wpływ na wszystkie nowe decyzje koncernu miał oczywiście kryzys na światowych rynkach finansowych, a w szczególności w Stanach Zjednoczonych, który w dużym stopniu dotknął także rynek elektronicznej rozrywki.

Zarząd koncernu przewiduje, że sprzedaż za cały rok fiskalny 2009 (kończący się 31 marca 2009) wyniesie od 875 do 900 milionów dolarów i będzie o kilkanaście procent niższa od wcześniej zakładanej. W samym tylko trzecim kwartale, kończącym się 31 grudnia, firma powinna wypracować połowę powyższego rezultatu (około 400 milionów).

Firma poinformowała przy okazji o przesunięciu daty premiery dwóch pozycji: Red Faction: Guerrilla (PC, PS3, X360) oraz Darksiders: Wrath of War (PS3, X360), na następny rok fiskalny, który rozpoczyna się 1 kwietnia 2009, a zakończy się 31 marca 2010 roku. Pierwotnie obie produkcje miały trafić do sprzedaży w pierwszym kwartale 2009 roku. Oficjalny powód opóźnienia daty debiutu nie został ujawniony.

Sytuacja THQ nie jest godna pozazdroszczenia. Kryzys finansowy, a także problemy wynikające z dołującej sprzedaży wielu tytułów wydawanych przez koncern, odbiły się poważnie na jego finansach. Opanowanie tego problemu może nie być czymś bardzo łatwym. Należy jednak zwrócić uwagę, że z podobnymi kłopotami muszą sobie poradzić także inni wielcy gracze rynku gier. Powinniśmy trzymać za nich kciuki, szczególnie jeśli zależy nam na nieustannym rozwoju tej gałęzi przemysłu.

Gry-Online
Dowiedz się więcej na temat: koncern | firma | restrukturyzacja

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje