Hakerzy zdejmują cenzurę z Manhunta 2

Odkrycie moda Hot Coffe do gry Grand Theft Auto: San Andreas przyniosło wiele szkody Rockstarowi i Take-Two. Media nagłośniły sprawę, a obie firmy były oskarżane o deprawację młodzieży.

Teraz, tuż po premierze wzbudzającego sporo kontrowersji Manhunta 2, doszło do podobnej sytuacji - Rosjanie odkryli sposób na usunięcie filtrów nakładanych na ekran podczas egzekucji. Innymi słowy - zdjęli cenzurę.

Reklama

Przypominamy, że amerykańska organizacja ESRB początkowo przyznała grze kategorię wiekową AO (tylko dla dorosłych). Na to jednak Take-Two nie mogło przystać, ponieważ opatrzonych tym znaczkiem gier ani Sony, ani Nintendo nie życzą sobie na swoich konsolach. Dlatego też zdecydowano się ocenzurować Manhunta 2, by otrzymać klasyfikację M (dla dojrzałych graczy, powyżej 17 roku życia). Udało się tego dokonać głównie dzięki przesłonięciu i przyciemnieniu scen, w których bohater zadaje śmierć przeciwnikom.

Dociekliwym graczom z Rosji udało się bardzo szybko dojść do tego, że filtry w wersji na PSP ustawiane są w plikach konfiguracyjnych, w których wystarczy usunąć cztery linijki, by móc grać w nieocenzurowaną wersję gry.

W tym jednak tkwi szkopuł, a jednocześnie szansa na wybronienie się Take-Two. Otóż o ile w przypadku San Andreas moda mógł zastosować każdy posiadacz oryginalnej pecetowej wersji gry, to już w przypadku Manhunta 2 do skorzystania z modyfikacji trzeba mieć możliwość odtwarzania obrazów płyt, co wymaga niezgodnego z przeznaczeniem konsoli ingerowania w software bądź hardware urządzenia. W międzyczasie odkryto, że za pomocą tej samej sztuczki można również pozbyć się filtrów w scenkach egzekucji w wersji na PS2.

Take-Two przyznało, że rzeczywiście hakerom udało się usunąć cenzurę ze scen egzekucji, ale dotyczy to jedynie tych konsol, które zostały nielegalnie przystosowane do odtwarzania kopii gier. Poza tym, jak stwierdził wydawca, cenzura produktu nie sprowadzała się jedynie do zaciemnienia scen śmierci, więc nie można mówić o pełnym jej usunięciu z gry.

Afery na miarę Hot Coffee nie mamy się zatem co spodziewać. Po pierwsze zaproponowanego przez Rosjan rozwiązania nie można zastosować w przypadku oryginalnej gry. Po drugie nie wprowadza ono nowej, kontrowersyjnej zawartości, jak to miało miejsce w modzie do San Andreas, a jedynie eliminuje filtry, niczego nie dodając.

Gry-Online
Dowiedz się więcej na temat: moda | haker

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje