Tekken: Dark Resurrection

Odkąd Sony wypuściło na rynek konsolkę Playstation Portable, kwestia wydawania portów gier stanowiła największy temat w tym przedziale.

Reklama

Teraz jedna z największych serii bijatyk dołączyła do zaszczytnego grona i wreszcie wylądowała na PSP w postaci gry Tekken: Dark Resurection, portu najnowszej wersji gry Tekken 5, znanej z automatów oraz konsoli stacjonarnej PlayStation 2. Pomimo krzywych spojrzeń ze strony przeciwników pojawiania się tytułów tego typu na handheldach, fani serii na pewno nie rozczarują się nową produkcją Namco.

Pierwsza rzecz, na którą koniecznie trzeba zwrócić uwagę, to grafika. Powiedzieć można wprost, Tekken: DR prezentuje się fantastycznie. Śmiało można przyznać że prawdopodobnie jest, to jedna z najwspanialszych gier na przenośną konsolę Sony. Nie trzeba długo się zastanawiać, aby zauważyć że Tekken: DR wygląda praktycznie jak wersja, w którą można zagrać na PS2. Oczywiście zdarzają się zgrzyty w postaci problemów z osiągnięciem odpowiedniej ilości klatek na sekundę, co w rezultacie troszkę zwalnia akcję, pikselozy oraz problemów z aliasingiem, ale tak naprawdę to wcale nie umniejsza przyjemności płynącej z obcowania z tym tytułem.

Zawartość jaką znajdziemy w tej grze wręcz zadziwia. Ekipa zajmująca się tworzeniem tego tytułu wykonała zadania domowe na piątkę z plusem, radząc sobie z umieszczeniem na tak małej pojemnościowo płycie UMD dosłownie całej zawartości znanej z Tekken 5, tzn. postaci, aren, muzycznych kawałków wraz z wprowadzonymi nowościami tzn. mini grami, bonusami, nowymi postaciami (m.in. top modelka Lily, rosyjski żołnierz Siergiej Dragunow oraz Armor King) etc. Śmiało stwierdzę, że jeśli jakaś choćby najmniejsza część, która zapadła wam w pamięci z oryginalnej wersji, znajduje się również w Dark Resurection. Na samym szczycie tych przeniesionych rzeczy znajdują się liczne tryby gry - quick battle, story battle, arcade battle, network, Tekken Dojo, attack oraz practice. Tryby quick battle oraz practice to standardowe pozycje z menu znanego z wersji PS2; story mode naturalnie, podobnie jak w poprzednich częściach, pozwala na poznanie historii danego bohatera. Skutecznie zwyciężanie w tym trybie otwiera nam drogę do jeszcze innych opcji oraz dodatków, o których napiszę później. Teraz spójrzmy na trochę bardziej interesujące opcje.

Tryb Arcade Battle wygląda tak, jakbyśmy w momencie grania znajdowali się w wirtualnym salonie gier; aby lepiej przybliżyć sobie ten temat, przypomnijcie sobie grę Street Fighter II dostępną na serwerach Xbox Live, podobny system z tym wyjątkiem, że tu nie człowiek kontroluje przeciwnika po drugiej stronie. Zamiast tego staniemy naprzeciw grupy tzw. "ghostów" lub przeciwników sterowanych przez konsolkę. Brzmi jak zwyczajny survival mode, ale wszystkie jednostki ghost mają swoje imiona, poziomy umiejętności oraz indywidualny styl grania. Po każdej walce będziecie mogli wybrać z listy pretendenta do następnej potyczki. Ciekawostka - jeśli wybierzemy odpowiednią opcję, gra będzie śledzić i zapisywać wasze własne style oraz tendencje do najczęstszych zagrań, by w rezultacie stworzyć ghosta posługującego się waszymi umiejętnościami w walce. Jeszcze bardziej interesujący jest fakt, iż istnieje możliwość wymiany danych ghostów z innymi graczami poprzez bezprzewodowe połączenie, w następstwie czego można grać ze swoimi przyjaciółmi podczas zwykłych solowych sesji.

Dowiedz się więcej na temat: PlayStation Vita | Sony

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje