PS2 nie chce przejść do lamusa

Branża gier wideo od miesięcy wariuje na punkcie wyświetlania grafiki w rozdzielczości high-definition oraz kontrolerów z czujnikami ruchu. Użytkownicy gier nie specjalnie przejmują się tymi faktami - donosi agencja Reutersa.

Znajdująca się nad rynku od siedmiu lat platforma PlayStation 2 od Sony wciąż radzi sobie znakomicie. Urządzenie warte 130 dolarów, które ma bibliotekę około 2000 gier z bestsellerowymi seriami "Metal Gear", "Final Fantasy" i "God of War" na czele, śmiało konkuruje z nowszym Wii od Nintendo.

Podczas gdy wyposażone w najnowsze technologie PlayStation 3 i Xbox 360 znajdują się daleko w tyle (odpowiednio 244 i 294 tysiące sprzedanych egzemplarzy w Stanach Zjednoczonych w styczniu), słabsze platformy przyciągają rzesze fanów. Według danych NPD, w pierwszym miesiącu roku Wii konkurowało tylko z PlayStation 2 (436 tys. i 300 tys. sprzedanych egzemplarzy).

"Wygląda na to, że PlayStation 2 wciąż ma dobrą wartość w odniesieniu do oprogramowania" - twierdzi PJ McNealy z American Technology Research. "Kontynuacja jej sukcesów jest zaskoczeniem nie tylko dla Sony, ale też dla pozostałych producentów sprzętu do gier".

Sony w odróżnieniu od rywali nie zamierza zmuszać graczy do przesiadki na nowszą generację. Firma zapowiada dalsze wsparcie dla wydawania gier na PlayStation 2, najpopularniejszą konsolę stacjonarną w historii, której na całym świecie sprzedano już ponad 115 milionów egzemplarzy.

Wśród dziesięciu najlepiej sprzedających się gier stycznia znalazły się dwie pozycje z PlayStation 2. W najbliższych dniach Sony wyda "God of War II" - grę, która jest już hitem, po tym jak zebrano na nią ponad 1,1 miliona zamówień przedpremierowych.

Dowiedz się więcej na temat: Sony

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje