O sterowaniu w grze LittleBigPlanet

Jeden z założycieli studia Media Molecule przyznał, że sterowanie w grze LittleBigPlanet nie wszyscy muszą uznać za intuicyjne, ale bardzo możliwe, że ten element doczeka się dedykowanego, popremierowego patcha.

Gdy tysiące właścicieli PlayStation 3 z całego świata jest zajętych tworzeniem i sprawdzaniem tworów innych w testach wersji beta gry LittleBigPlanet - czego wynikiem jest na przykład ten kalkulator (robi wrażenie!) - mało kto zwraca uwagę na minusy tej produkcji, jakie wychodzą podczas nich na jaw. A takowe faktycznie są - na przykład problemy ze sterowaniem, szczególnie ze zmianą "planów" (poruszaniem się "wgłąb" planszy i z powrotem). "Czasami naprawdę mi to przeszkadza, ale zawsze możemy dopracować ten element, poświęcić mu trochę dodatkowego czasu. Poza tym uważam, że ogólnie wyszło nam to całkiem nieźle - chcieliśmy opracować sterowanie intuicyjne zarówno dla mojej matki, jak i hardcore'owego gracza, więc trzeba było znaleźć odpowiedni balans" - powiedział Mark Healey, współzałożyciel studia Media Molecule.

Reklama

Healey dodał, że gra została zaprojektowana w taki sposób, aby wprowadzanie zmian - nawet tych poważniejszych, które mogą dość wyraźnie ingerować w jej strukturę - nie stanowiło większego problemu. "Jasne, że chciałbym móc zrobić moim Sackboyem salto do tyłu i inne temu podobne rzeczy. Nie ma powodu, dla którego mielibyśmy nie dodać ich później, i przy okazji poprawić co nieco" - zakończył.

gram.pl
Dowiedz się więcej na temat: sterowanie | studia | media

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje