Deus Ex 3

Kiedy w 2000 roku światło dzienne ujrzał nowy projekt Warrena Spectora i Harveya Smitha, wielu graczy przepadło na długie godziny w wykreowanym przez nich wirtualnym świecie ponurej przyszłości.

Projekt, który pojawił się w sklepach pod handlową nazwą Deus Ex, nie zmienił może ich życia, ale z pewnością stał się pewnym wyznacznikiem grywalności, głębi świata przedstawionego i ogromu możliwości, jakie mogła zaoferować gra komputerowa. Niejednokrotnie nazywany "grą wszech czasów", Deus Ex udowodnił, że można w jednym tytule w mistrzowski sposób połączyć ze sobą elementy kilku gatunków, przy okazji niejako windując grywalność na poziom osiągany tylko przez najlepszych. Gra do dziś dla wielu osób stanowi punkt odniesienia do porównań najnowszych produkcji, nie ma więc żadnej przesady w stwierdzeniu, że po premierze Deus Ex nic już nie było takie samo...

Reklama

Legenda została wszakże kilka lat później zszargana dość klimatycznym, choć niestety zbyt uproszczonym w wielu aspektach sequelem, noszącym podtytuł Invisible Wars. Mimo tego, iż gra zebrała całkiem pozytywne recenzje, fani pierwszego Deusa byli srodze zawiedzeni nową produkcją studia Ion Storm. Niedługo potem deweloper dokonał żywota, a tym samym straciliśmy praktycznie nadzieję na kolejne produkcje sygnowane charakterystycznym logo. Do czasu, kiedy to będący w posiadaniu praw do marki Eidos nie ogłosił... całkiem już zaawansowanych prac nad nowym tytułem z cyklu! Wiadomość ta zelektryzowała oczywiście wszystkich fanów; po raz kolejny rozpoczęły się niemające końca spekulacje, a nadzieje zaczęły mieszać się z obawami. Oczywiście wszystkie karty odkryte zostaną w dniu premiery, spójrzmy jednak na fakty, które dotychczas udało nam się zebrać ze strzępów informacji udzielanych przez dewelopera, czyli Eidos Montreal.

Mój świat cybermurem podzielony

Już pierwsza wiadomość wywołała zrozumiałe poruszenie - gra nie będzie kontynuować wątków rozpoczętych w dwóch pierwszych grach. Wręcz przeciwnie, to owe tytuły mają być kontynuacją Deus Ex 3, który - jak już zapewne każdy się domyśla - będzie prequelem. Akcja gry ma mieć bowiem miejsce w 2027 roku, a więc ćwierć wieku przed wydarzeniami znanymi z kultowego poprzednika. Nikomu obeznanemu z uniwersum Deus Ex nie trzeba chyba tłumaczyć, co to oznacza.

Dwadzieścia pięć lat wstecz to dla tego świata wręcz przepaść technologiczna - szczytem nowoczesności są, uznane w "jedynce" za przestarzałe, cybernetyczne modyfikacje, zaś nanotechnologia to głównie domena pisarzy s-f i kilku naukowców-wizjonerów. Światem rządzą tak naprawdę wielkie megakorporacje zajmujące się biomechanicznymi technologiami, zaś samo społeczeństwo zaczyna coraz wyraźniej dzielić się na dwie grupy. Jedną z nich stanowią ludzie na tyle bogaci, by stać ich było na modyfikacje, pariasami stają natomiast ci, których na takowe nie stać. Cybermody to oczywiście większe możliwości i potencjał, co prowadzi nieuchronnie do coraz większej przepaści dzielącej bogatych "ulepszonych" od biednych "czystych".

Oczywiście linie podziałów i konfliktów zarysowują się także w pionie. Poszczególne korporacje walczą o dominującą pozycję na rynku cybermodów. Walkę, warto dodać, wyjątkowo brudną, w której zdrada, korupcja, szpiegostwo czy nawet sabotaż są najczęściej zagrywanymi kartami. W czasie jednej z takich akcji poznać mamy właśnie głównego bohatera, którego tożsamość została jakiś czas temu ujawniona przez twórców. Nasz heros ma nazywać się Adam Jensen i być oficerem sił militarnych, należących do jednej ze wspomnianych korporacji. Podczas rutynowej służby "na obiekcie" jest świadkiem ataku zamaskowanych komandosów na dział firmy zajmujący się badaniem nowych technologii. Giną pracujący nad tajnymi projektami naukowcy, zaś sam Jensen zostaje wplątany w aferę, sięgającą znacznie głębiej, niż początkowo sądziliśmy. To oczywiście jedynie początek głównej linii fabularnej, w grze bowiem ma również znaleźć się duża liczba zadań opcjonalnych, których wykonanie nie wpłynie mocno na główny wątek.

Dowiedz się więcej na temat: długie | świat

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje