Capcom komentuje zeszłoroczne oskarżenia o rasizm

W zeszłym roku głośnym echem odbiła się sprawa posądzenia o rasizm twórców piątej odsłony cyklu Resident Evil.

Oburzenia nie kryli wówczas redaktorzy poczytnych blogów (m.in. Runnin' Scared oraz Microscopiq), ale także twórczynie serwisu Black Looks, poruszającego problemy afrykańskich kobiet. Kwestia tego, kto miał rację, nie została niestety rozstrzygnięta. Być może dojdzie do tego w najbliższym czasie. Głos w sprawie zabrali wreszcie przedstawiciele firmy Capcom.

Reklama

Problem skomentował konkretnie szef firmy Capcom, Jun Takeuchi, znany jako ojciec cyklu RE. W wywiadzie udzielonym magazynowi Famitsu oznajmił: "W najnowszej odsłonie RE podjęliśmy się próby ukazania chwili narodzin wirusa. Pomyśleliśmy więc - dlaczego by nie zrobić tego w miejscu, w którym odnalezione zostały najstarsze informacje o gatunku ludzkim?".

Następnie dodał: "Cóż, nie jestem naukowcem i nie wiem, czy nie ulegnie to zmianie w przyszłości, lecz zdecydowaliśmy się na podjęcie decyzji o umieszczeniu akcji gry właśnie w Afryce, miejscu w którym narodził się człowiek". Przypominamy, że cały problem rozbija się o sposób przedstawienia czarnoskórych mieszkańców tego kontynentu.

Wytłumaczenie problemu brzmi wiarygodnie i można się ku niemu przychylić. Wszystko zależy jednak od indywidualnego podejścia do sprawy. Nieuniknione wydaje się być pojawienie osób, które w dalszym ciągu będą jej nieprzychylne. Niemniej jednak oskarżenia o rasizm wydają się być w tym akurat przypadku mocno przesadzone.

Resident Evil 5 powinno ukazać się jeszcze w tym roku. W grę zagrają posiadacze konsol PlayStation 3 i Xbox 360.

Gry-Online
Dowiedz się więcej na temat: rasizm | oskarżeni

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje