War Leaders: Clash of Nations

Za grą War Leaders: Clash of Nations stoi hiszpańska firma developerska Enigma, której nazwa niewiele graczom z pewnością mówi. Studio zostało założone w 1993 roku i choć ma na swoim koncie już kilka produkcji, to raczej nie zawojowały one świata.

Któż bowiem słyszał o grach takich jak: Trauma, Space Clash: The Last Frontier, ExcaliBug, PC Fútbol 2002, Pro Soccer Cup 2002 czy Hello Kitty Football Cup. Dopiero wydany w 2003 roku Angels vs Devils jako tako zaistniał na światowym rynku (w Polsce dołączany był do gazet komputerowych), ale też cudo to raczej nie było.

Reklama

Menadżer turowy (!?)

Enigmatycznie można powiedzieć, że Enigma potęgą w produkcji gier nie jest i basta. Jednakże tuż po zakończeniu prac nad Angels vs Devils hiszpańscy programiści przystąpili do najbardziej zaawansowanego projektu w swojej dziesięcioletniej podówczas historii. Mowa o udanym miksie turówki (nawiasem pisząc - medal temu, kto na polskim pudełku do gry napisał: "menadżer turowy") oraz RTS-a. Dzieło to ambitne, co najmniej z kilku powodów. Po pierwsze: tematyka II-wojenna jest jedną z najpopularniejszych, a więc i konkurencja na tym tle niemała. Po drugie: Enigma zapragnęła dać graczom grę kompleksową, co jej się w dużej mierze - przyznajmy - udało. Po trzecie w końcu: sądząc z czasu pracy, można by domniemywać, że gra nie dorówna innym pod względem technologicznym.

A tymczasem okazuje się, że War Leaders: Clash of Nations to summa summarum gra całkiem udana. Napiszmy zatem w końcu, o co biega w całej zabawie. Oto jako wirtualny dowódca możemy własnoręcznie zdecydować o losach II wojny światowej. Wybieramy jedną z 7 militarnych potęg ówczesnych czasów (Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Włochy, ZSRR lub Japonia), a potem podbijamy, produkujemy, opracowujemy nowe technologie, prowadzimy politykę międzynarodową i robimy jeszcze o wiele więcej innych rzeczy. Pod względem historycznym grę określić można jako "trzymającą ramy". O ile napotkamy w niej wiele postaci historycznych (politycy, dowódcy itp.), zetkniemy się z rzeczywistym i drobiazgowo przygotowanym sprzętem bojowym czy jednostkami, a nawet prototypami, które nigdy nie zostały użyte w walce, o tyle pewne fakty i upływ czasu zostały potraktowane raczej umownie.

Stopień zgodności historycznej jest bowiem regulowany i można, dla przykładu, zagrać po stronie Stanów Zjednoczonych od 1939 roku, co jak wiadomo mija się z prawdą historyczną. Sporym atutem zabawy jest jednak to, że można w niej ustawić wiele drobiazgowych parametrów, począwszy od poziomu trudności (pięć do wyboru), poprzez sposób rozgrywania bitew, mgłę wojny, użycie ropy czy surowców, liczbę dostępnych jednostek, aż na użyciu paliwa, amunicji oraz zmiennym morale żołnierzy skończywszy. Doprawdy, War Leaders: Clash of Nations oferuje graczom lubującym się w "dłubaniu w opcjach" zacne możliwości.

Niezły interfejs, jasne zasady Zanim przystąpimy do zabawy, warto również zapoznać się z dwoma samouczkami (oddzielny dla kampanii i bitwy), na które składa się łącznie dziesięć tematów. Właściwa gra rozpoczyna się wraz z wyborem kampanii II-wojennej lub z decyzją o przystąpieniu do pojedynczej bitwy czy rozgrywki multi. W każdym rodzaju rozgrywek czeka nas jeszcze kilka opcji konfiguracji. Rozpoczynając kampanię, która w War Leaders: Clash of Nations jest oczywiście najważniejsza, zostaniemy przeniesieni na mapę świata. Jest ona przedstawiona w formie przyjemnego globu, który można obracać i względem którego można zmieniać kąt ustawienia kamery. Cały interfejs został dobrze przemyślany, a oswojenie się z nim nie nastręcza większych kłopotów. Już po kilku minutach swobodnie wykonujemy wszystkie czynności, tym bardziej że mimo istnienia skrótów klawiaturowych, wszystko robi się nad podziw łatwo, przy pomocy myszki, rolki i dwóch przycisków. Do pełni szczęścia przydałaby się jeszcze możliwość dowolnego przełączania między panelami, bez konieczności ciągłego klikania w znak "X".

Najważniejsze okna rozwijają się na środku ekranu, a dostęp do nich uzyskujemy, klikając przejrzyste i jasno opisane ikony zlokalizowane u dołu. Są to tzw. przyciski ministerstw, dzięki którym zadecydujemy o rozwoju naszej nacji. Dostępne są: ministerstwo gospodarki i handlu (informacje o budżecie i surowcach), ministerstwo nauki i techniki (badania nad nowymi wynalazkami), ministerstwo spraw wewnętrznych (liczba podległych terytoriów, zadowolenie ludności, podatki itp.), ministerstwo spraw zagranicznych (dyplomacja, negocjacje, pakty), ministerstwo wojny (informacje o dostępnych jednostkach i budynkach) oraz ministerstwo statystyki (wszelkiego rodzaju wykresy).

Jak widać już z tego krótkiego przeglądu ministerstw, w grze generalnie musimy gromadzić pieniądze pochodzące z podatków, aby potem móc wydawać je na dobra (jednostki, budynki, pojazdy, ropa itp.) oraz wynalazki. Pod tym względem blisko War Leaders: Clash of Nations do założeń klasyka, a więc Cywilizacji, choć oczywiście autorzy skorzystali również z pomysłów zastosowanych w serii Total War. Wspomniane surowce przypisane są do poszczególnych terytoriów, więc kiedy je zdobędziemy, surowce znajdą się na stanie naszego magazynu. Z kolei ropa potrzebna będzie do ruchu naszych pojazdów (samochody, samoloty, okręty), a jej ilość i poziom zużycia można śledzić na specjalnym wskaźniku.

Dowiedz się więcej na temat: dyplomacja | starcia | Enigma | zabawy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje