USA największą potęgą w branży gier

Najnowsze badania wskazują na to, że mieszkańcy USA grają dłużej i na większej ilości urządzeń.

To był burzliwy rok dla branży gier wideo - stagnacja na rynku konsol, konsolidacja producentów, oraz zwiększenie zysków ze sprzedaży gier drogą elektroniczną przy jednoczesnym spadku sprzedaży tradycyjnym sposobem. Jedna rzecz jednak nie uległa zmianie - USA nadal jest największym na świecie rynkiem gier.

Reklama

Według Entertainmend Software Association tylko w 2011 roku mieszkańcy Stanów Zjednoczonych wydali 25 miliardów dolarów na gry wideo, sprzęt z tym związany oraz rozmaite akcesoria. To mniej więcej całkowita ilość dochodów, jaką wygenerował przemysł gier wideo na świecie w 2004 roku. W bieżącym roku ludzie wydawali już znacznie mniej na gry wideo w sklepach stacjonarnych, poświęcając swój czas i pieniądze na pobieranie gier z elektronicznych sklepów na urządzenia mobilne i komputery. Czy w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy sytuacja na tamtejszym rynku uległa diametralnej zmianie?

Pomimo wielu istotnych zmian, jedna rzecz pod koniec 2012 roku pozostaje taka sama: Stany Zjednoczone wciąż stanowią finansowy rdzeń branży gier wideo na Zachodzie. Nowe badania opracowane przez Game Track wskazują na to, że obywatele USA spędzają więcej czasu i wydają więcej dochodów na swoje hobby związane z grami wideo, niż ktokolwiek inny.

W badaniu, które przeprowadzone zostało z pomocą firmy Ipsos nMediaCT, udział wzięło 6000 osób z pięciu krajów - Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Francja, Niemcy i Hiszpania. Jakie były wyniki tego przedsięwzięcia? Okazało się, że prawie 70% Amerykanów, czyli około 165 milionów ludzi, gra w gry wideo. Porównując do prawie 50% obywateli francuskich (ok. 29 milionów ludzi), oraz nieco powyżej 30% obywateli Wielkiej Brytanii i Niemiec, nie trudno zauważyć, kto tak naprawdę stanowi potęgę w tym segmencie.

W USA nie ma znaczącego podziału na dorosłych i dzieci interesujących się grami wideo. Podczas gdy 22% dzieci i młodzieży do lat 18 korzysta z gier w wersjach cyfrowych, gra na swoich smartfonach czy też stacjonarnych konsolach i PC, u dorosłych ten współczynnik wynosi 17%. Dominującą siłą na amerykańskim rynku stanowią gry online. Ponad 40% z 165 milionów graczy w USA do swojego hobby używa stacjonarnych sprzętów, podczas gdy prawie 50% skupia się właśnie na grach sieciowych.

Co z resztą świata? Rynek gier wideo coraz częściej stawia na globalny biznes niż skupianie się na kilku rynkach dominujących. Dla przykładu szacuje się, że arabski rynek gier w porównaniu do 2011 roku, kiedy to zanotował 900 milionów dolarów, urośnie do 3 miliardów dolarów w 2016 roku. Co prawda amerykańskie gusta mogą dziś definiować rozwój branży gier, ale z pewnością taki stan rzeczy nie będzie trwać wiecznie.

Ubisoft zamierza kupić THQ?

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje