Sims Online 2: Live on Web

Dawno, dawno temu, w czasach kiedy pierwsze Simsy były prawdziwym, świeżym hitem, po niezliczonej serii dodatków, Maxis zapowiedział Sims: Online. Był to pomysł przeniesienia naszych podopiecznych do świata sieci.

Niestety, chybiony. Produkcja była niedopracowana i nie zdobyła zbyt dużej popularności. Krótko po premierze przestano o niej mówić i wydawało się, że nigdy już nie ujrzymy drugiej części... Tak się przynajmniej wydawało.

Reklama

Pierwsze wzmianki o Sims Online 2 usłyszeliśmy na GDC. Maxis po zachwaleniu najnowszej "trójki", zapowiedział nową, oddzielną produkcję spod znaku serii. Nikogo to specjalnie nie zdziwiło. Próby takie były podejmowane już wcześniej, raczej ze średnim skutkiem. Nikt jednak nie spodziewał się, że tak szybko zostaną ujawnione pierwsze informacje, promocyjne screeny, krótki, acz treściwy trailer i zarys całej idei nowej produkcji.

Miasto i miasteczko

Sims Online 2 ma się diametralnie różnić od tego, co mieliśmy okazję zobaczyć w pierwszej części. Po uruchomieniu rozgrywki i zarejestrowaniu się w wirtualnej społeczności, ukazuje nam się menu z dostępnymi miastami. Wybieramy to, które ma stać się naszą małą ojczyzną i przechodzimy do jego widoku. Metropolia z grubsza przypomina SimCity. Oprócz działek i domków, znajdą się w niej centra handlowe czy... sklepy zoologiczne. Tak! Nowością ma być to, że w nowej produkcji, wszystkie dodatki, które mieliśmy okazję zobaczyć przy okazji kolejnych odsłon Simsów, znalazło się w jednej, zwartej produkcji.

Oczywiście należy zacząć od stworzenia rodziny. Tutaj czeka nas się niespodzianka - możemy stworzyć tylko 1 postać, którą będziemy kontrolować. Jeżeli postanowimy zamieszkać z kimś, bądź zaprosić do wspólnego mieszkania, musimy go najpierw poznać, a dopiero potem, za pomocą jednej z opcji dialogowych, zaproponować wprowadzenie się.Wiadomo już, że nowe dzieło Maxis ma być w całości oparte na silniku Sims 3. Oznacza to, że będziemy mogli poruszać się po otwartym, miejskim środowisku pełnym "żyjących" mieszkańców. Do tego nasz podopieczny zostanie poddany pełnej kontroli. Jeżeli nowo poznała znajoma zechce nas przytulić, to za pomocą menu można ustalić, jaka ma być nasz reakcja. Żeby nie było jednak tak cukierkowo - szansa na prawdopodobieństwo tego czy nasz "kolega" się posłucha, uzależniona jest od stopnia zażyłości między postaciami, wybranych przy tworzeniu ludzika cech, czy nawet... godzin spędzonych na graniu.

Układanka układów

Jak już wspomniałem, możemy kontrolować tylko jedną postać. Relacja pomiędzy mieszkańcami zostanie jednak znacznie rozwinięta. Możemy ze sobą rozmawiać, za pomocą dymek, wyświetlanych nad postaciami, do tego zostanie nam oddana długa lista możliwych min, gestów i czynności. To, co możemy robić ze współlokatorem zależy od "rangi" jaką zajmuje w naszym wirtualnym świecie. Z oczywistych względów najwięcej opcji wyświetli się przy kliknięciu członka rodziny. Męża bądź żony. Nie wiadomo jeszcze, jak zostanie rozwiązany problem dzieci, wiadomo jednak, że będą. Mniej opcji będą mieli współlokatorzy, przyjaciele i znajomi. Poza tym wszystkie czynności zostaną określone na podstawie wspomnianych już parametrów postaci. Może zdarzyć się, że znajoma postać, mimo szczerych chęci, odmówi nam pocałunku. Powodem mogą być skryte i nieśmiałe cechy charakteru, względy higieniczne czy nawet religijne. Twórcy zapewniają tez, że liczba nowych czynności nie związanych z przedmiotami, a jedynie samą postacią, ma być wzbogacona o ponad 200 opcji. Wśród nich mają się znaleźć takie, jak m.in.: opowiedz historię, uczesz, zapytaj o radę, poproś o zakup czy zapytaj o zwierzaka.

Dowiedz się więcej na temat: Live

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje