Piractwo nie jest wcale takie złe?

Zaskakujące oświadczenie dyrektora zarządzającego GOG.com. Wiemy, która wersja Wiedźmina 2 była najczęściej pobierana z torrentów.

Guillaume Rambourg, ku zdziwieniu wszystkich, poinformował, że cyfrowa wersja jednego z najlepszych RPG-ów zeszłego roku wcale nie była "piracona" najchętniej. "To kwestia reputacji i szacunku w środowisku" - stwierdził.

Reklama

Moglibyśmy pomyśleć, że spośród ponad 4,5 miliona kopii Wiedźmina 2, które zostały ściągnięte z pirackich serwisów z torrentami, najczęściej wybierano wersję pozbawioną niesławnych zabezpieczeń DRM. Nic bardziej mylnego - zdecydowanie chętniej "piracono" pierwszą, pudełkową odsłonę Wiedźmina, tę, która pojawiła się w sklepach w dniu premiery.

Zarówno zdaniem Rambourga, jak i CEO CD Projektu, Marcina Iwińskiego, wynika to z... kodeksu honorowego piratów komputerowych oraz dążenia zdolnych hakerów do wyrobienia sobie renomy wśród graczy korzystających z torrentów.

W wywiadzie dla magazynu Forbes obaj panowie podkreślali, że ich zdaniem hakerzy przy okazji każdej premiery chcą sprawdzić swoje umiejętności.

"To wyścig: kto okaże się najbardziej utalentowany, najszybszy. Kto jako pierwszy skrackuje długo oczekiwany tytuł i umieści swoją wersję w sieci, ten zdobywa uznanie i szacunek" - twierdzą Marcin Iwiński Guillaume Rambourg.

"Zastanawia mnie, dlaczego firmy wydawnicze uważają, że każda skradziona kopia gry oznacza jednocześnie spadek sprzedaży. To nieprawda, mnóstwo ludzi traktuje piracką wersję jak trial, demo. Z naszych statystyk wynika, że wiele osób po pobraniu gry decyduje się się na jej zakup. Spójrzmy na pierwszego Wiedźmina. Do tej pory sprzedaliśmy 2,1 miliona egzemplarzy, od premiery minęło już prawie pięć lat, a my wciąż sprzedajemy kolejne kopie, Wiedźmin radzi sobie naprawdę świetnie" - dodaje Iwiński.

"W zasadzie każdy mógł pobrać cyfrową wersję Wiedźmina 2, pozbawioną zabezpieczeń, ale tak się nie stało. Wszyscy woleli crackować tę pierwszą odsłonę, z DRM. Złamanie takiej blokady działa na wyobraźnię... Nie widzę przyszłości przed DRM, ta technologia zwyczajnie nie działa. Obciąża system, powoduje, że gra nie działa tak płynnie, jak powinna, w przypadku problemów technicznych często nie można uruchomić danej produkcji, czego wynikiem jest frustracja fanów, którzy wydali pieniądze" - kontynuuje CEO CD Projektu.

"To może zabrzmieć dziwnie, ale często jest tak, że piraci, którzy pobrali grę z torrentów, mają sprawniej działającą produkcję, aniżeli osoby, które zdecydowały się na zakup oryginału. Naprawdę tak bywa" - podsumował Iwiński.

Wiedźmin 2: Zabójcy królów trafił na komputery osobiste 17 kwietnia 2011 roku, odnosząc ogromny sukces. Zebrał wiele nagród i branżowych wyróżnień, w tym tytuł Game of the Year 2011 w kategorii Najlepsza fabuła. 17 maja tego roku produkcja studia CD Projekt Red zadebiutowała na Xboksie 360.

Max Payne 3: Wersja PC na czterech DVD

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje