Oculus Rift zebrał już milion dolarów!

Czy to oznacza, że jako gracze, upatrujemy przyszłość w wirtualnej rzeczywistości?

Oculus Rift - gogle VR, o których pisaliśmy kilka dni temu - zebrały na Kickstarterze już ponad milion dolarów. A John Carmack zapowiedział - Doom 4 będzie korzystał z dobrodziejstw tego urządzenia.

Reklama

Carmack wspiera projekt Oculus Rift od momentu jego ujawnienia na tegorocznym E3, a na QuakeConie zapowiedział, że Doom 4 będzie w pełni wykorzystywał możliwości tych gogli (więcej o nich Oculus Rift: Wirtualna rzeczywistość wspierana przez Bleszinskiego, Carmacka i Newella). Jednocześnie w ciągu trzech dni od uruchomienia profilu gogli na Kickstarterze, wsparło je około pięciu tysięcy internautów, wpłacając łącznie ponad milion dolarów (czyli cztery razy więcej, niż tego oczekiwali twórcy).

To "szaleństwo", porównywalne z tym, jakie wywołała konsola Ouya - i rzeczywiście, ktoś, kto lubi się nakręcać na nowe technologie, może to zrobić w tym przypadku: pionier grafiki 3D w grach angażuje się w pracach nad projektem, który może okazać się przełomem tej rangi, jakim niegdyś było pojawienie się Wolfensteina 3D.

Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Gralibyście na takich goglach? Nie macie żadnych obaw związanych z takim "odcinaniem się" od rzeczywistości? A jeśli wszyscy skończymy zamknięci w takich małych, wirtualnych światach? A może właśnie byłoby to spełnieniem marzeń nas, graczy?

Co lepsze - nowe gry czy kontynuacje znanych serii?

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje