GTA IV z prawie fotorealistyczną grafiką

A może słowo "prawie" w tytule nie powinno się w nim znaleźć? To, co wypuszczony właśnie mod do GTA IV robi z jego grafiką, przechodzi wszelkie pojęcie. To trzeba zobaczyć.

Rockstar będzie miało nie lada orzech do zgryzienia. Może się bowiem okazać, że GTA V będzie wyglądało gorzej niż... GTA IV. Czwarta odsłona kultowej serii doczekała się właśnie modyfikacji, która odmienia jej oprawę nie do poznania. Takiej grafiki nie powstydziłyby się zapewne nawet konsole nowej generacji.

Reklama

Modyfikacja nosi nazwę iCEnhancer i wielu z was pewnie widziało już jej wczesne wersje. Jednak dopiero teraz autor, modder Hayssam Keilany (pseudonim "iCE La GlacE"), wypuścił do sieci jego ostateczne wydanie. Po paru miesiącach dokonywania poprawek iCEnhancer nabrał wreszcie ostatecznego kształtu. Jeśli o nas chodzi, jesteśmy nim zdumieni.

Ostateczne wydanie iCEnhancera, opatrzone numerkiem 2.1, współpracuje - co powinno być oczywiste - wyłącznie z pecetowym GTA IV i wyłącznie z jego wersją 1.0.4.0. Keilany tuż po wydaniu swojego dzieła zasugerował, by gracze, którzy pobierali GTA IV ze Steama, wstrzymali się z pobieraniem iCEnhancera do czwartku, czyli do dziś. Właśnie dziś ma zostać udostępniony specjalny instalator dla tej wersji gry.

Samego iCEnhancera możecie pobrać z oficjalnej strony internetowej Keilany'ego (www.icelaglace.com). Co takiego modyfikacja robi z silnikiem GTA IV? Przede wszystkim dodaje nowe efekty świetlne oraz shadery, jak również o wiele dokładniejsze tekstury.

Wszystko to sprawia, że gra wygląda prawie jak film. Niestety, zainstalowanie iCEnhancera niesie za sobą znaczący wzrost wymagań sprzętowych, więc na oglądanie wszelkich jego dobrodziejstw będą sobie mogli pozwolić tylko gracze dysponujący nowoczesnymi pecetami. Jak wygląda GTA IV po zainstalowaniu iCEnhancera w wersji 2.1, możecie zobaczyć poniżej:

Znamy wymagania sprzętowego nowego Medal of Honor

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje