"Granie na PC nie różni się od grania na konsolach"

Przyzwyczailiśmy się, że kultura grania na komputerze przy biurku w porównaniu do rozgrywki "kanapowej" to dwa dość odmienne wymiary.

Wielu graczy bowiem podkreśla, że woli konsole, bo przecież nie ma nic lepszego, niż relaks w wygodnym fotelu przed dużym ekranem. Jednakże, zdaniem Gabe'a Newella, ten podział jest sztuczny i bez sensu.

Reklama

Newell skorzystał z możliwości wygłoszenia swoich poglądów na antenie podcastu The Nerdist.

"Naszym zdaniem nie ma podstaw istnienia dwóch odmiennych wobec siebie krain. Z naszego punktu widzenia nie masz przecież dwóch niezależnych grup przyjaciół, z czego jedna przebywa w pokoju gościnnym. Sądzimy, że bez problemu można całkowicie przenieść korzystanie z PC do pokoju dziennego" - mówił Newell.

Jednym z argumentów szefa Valve była kontrola biometryczna konsoli SteamBox. Nie wyklucza się także zastosowania sterowania głosowego. Jeśli zaś chodzi o kwestię innowacyjności, Newell wyjaśnił w najprostszy sposób, skąd w Valve taka wola otwierania nowych furtek.

"Dell ma potworne limity, Razer ma potworne limity, a my jesteśmy super rentowni, więc musimy trochę wziąć trochę tych pieniędzy i wpakować je w bardziej śmiałe inwestycje" - stwierdził szef Valve.

Czyżby 2013 miał być rokiem faktycznego postępu?

Need for Speed w kinie: Będzie sukces czy klapa?

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje