Far Cry 3: Wrażenia z wieloosobowego trybu rozgrywki

Tryb sieciowy gry Far Cry 3 przygotowują Ubisoftowi "specjaliści od sieci" - szwedzka ekipa Ubisoft Massive, znana dotąd głównie z autorskiej gry... World in Conflict (o ich pracach nad multiplayerem serii Assassin's Creed zwykle się zapomina..).

Far Cry 3 oferować będzie cztery tryby sieciowe, wszystkie rozgrywające się zgodnie z nieujawnioną jeszcze fabułą, która przeciwstawi sobie dwie grupy: piratów dowodzonych przez znanego już z pierwszego trailera Vaasa oraz rebeliantów, których do boju prowadzi kobieta o imieniu Citra.

Reklama

Na chwilę obecną Ubisoft Massive ujawnia dwa tryby - Dominację i Firestorm - można się jednak domyśleć, że trzecim będzie drużynowy deathmatch (to jednak informacja będąca wynikiem domysłów i spekulacji, a nie żadnych informacji ze źródła).

Czwarty z trybów może być jakąś niespodzianką, bo jak zobaczycie niżej ekipa pracująca nad multiplayerem Far Cry 3 ma wiele nietypowych pomysłów.

Szczególnie widać to w trybie Firestorm, który wykorzystuje możliwości silnika gry odnośnie generowania płomieni (i efektów ich działania), a który każe drużynom podpalić dwa składy zapasów znajdujące się w różnych punktach mapy, jednocześnie broniąc swoich identycznych magazynów.

Gdy cel ten uda się osiągnąć (a płomienie zablokują część ścieżek), aktywuje się radio znajdujące się w centralnym punkcie wyspy, do którego obie drużyny muszą jak najszybciej dotrzeć.

Gdy zrobi to zespół przeważający (ten, który podpalił oba składy wroga), wezwie samolot, który zrzuci na bazę przeciwników beczkę z benzyną, kończąc tym samym mecz, jeśli jednak uczynią to gracze przyciśnięci do muru, na ich sygnał nadleci samolot z wodą, która ugasi magazyny i... wszystko zacznie się od nowa.

W grze będzie funkcjonował system klas postaci, który przede wszystkim będzie wpływał na posiadane przez nich umiejętności. Każdy żołnierz może skorzystać z trzech z nich: okrzyku bojowego (daje pewne bonusy znajdującym się w pobliżu kompanom), reanimacji (gdy leżymy, powaleni przez wrogów, możemy "podtrzymywać się przy życiu" wciskając odpowiedni przycisk w oczekiwaniu na odsiecz - jeśli jednak nie przybędzie ona na czas, dłuższy okres reanimacji oznacza dłuższe oczekiwanie na respawn), oraz tagowania (pozwala wskazać przeciwnika, ale też np. oznaczyć leżącego na ziemi towarzysza, czym dajemy mu znak, że go widzimy i zmierzamy do niego z pomocą).

Kolejne umiejętności zależą już od klasy - i np. bonusy, jakie dostaną gracze, gdy ich kolega wykona okrzyk bojowy, zależą właśnie od tego, jaką profesję reprezentuje. W grze istnieją również tzw. Team Support Action, akcje specjalne dostępne na zasadach podobnych do killstreaków - np. Psyche Gas, który sprawia, że przeciwnicy nie są w stanie odróżnić graczy swoich od obcych.

Ostatnią ciekawostką jest system Intel, który odeśle graczy na specjalny serwer, na którym przechowywane będą wszystkie ich dane profilowe, a z którym będzie można połączyć się np. z komputera w pracy czy w szkole lub ze smartfonu.

Logowanie w systemie da graczom pewne bonusy (np. modyfikacje broni), które trzeba będzie jednak zdekodować - procedura taka ma zajmować nawet kilkanaście godzin czasu rzeczywistego, oczywiście odbywa się to na serwerze, a proces trzeba tylko wystartować - a dopiero do "dekodażu" bonus pojawi się w grze.

Chodzi o to, by "uzależnić" graczy od multiplayera gry Far Cry 3, sprawić, by żyli nim cały czas. Dziwne, że nie wpadli na to wcześniej twórcy Call of Duty. A ponieważ ruchome obrazki znaczą więcej, niż milion słów - oto materiał prezentujący multiplayer Far Cry 3 w akcji:

Fragment rozgrywki z gry Far Cry 3 w trybie multiplayer:

Przeczytaj także naszą zapowiedź gry Far Cry 3

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje