Manta PowerTab MID05S - testujemy

Oczy całego technologicznego świata są zwrócone na nowego iPada. Tymczasem na polskim rynku pojawia się coraz więcej niedrogich tabletów. Przetestowaliśmy jeden z nich - PowerTab Manta MID05S.

Tablety pełnoprawne

Reklama

Na początku wyjaśnijmy raz jeszcze, kim jest polska firma Manta. To producent elektroniki znany na rynku z urządzeń, które można nazwać budżetowymi odpowiednikami popularnych rozwiązań. Często niektóre z ich produktów stanowią jednak godny - i przy okazji niedrogi - substytut tamtych "dużych" urządzeń.

Manta MID05S - z czym do ludzi?

Tablet Manta PowerTab wyposażony jest w procesor Boxchip A10 taktowany zegarem 1.5 GHz, akcelerację grafiki 3D (chip graficzny wyposażono w układ Mali-400, który pozwoli na cieszenie się najnowszymi grami i multimediami w wysokiej rozdzielczości) oraz 1 GB pamięci RAM. Tablet Manta PowerTab MID05S ma ekran pojemnościowy TFT o przekątnej siedmiu cali. Obsługiwana rozdzielczość to 800 na 480 pikseli. Wbudowane złącze USB umożliwia podłączanie różnych urządzeń, takich jak pendrive'y, a czytnik kart microSD pozwala na zwiększenie wbudowanej pamięci. Dołączenie kabla HDMI do tabletu pozwala na wyświetlanie multimediów i dokumentów na monitorach i telewizorach. Pamięć wbudowana tego konkretnego modelu to to 8GB. Dostęp do internetu w tablecie Manty jest możliwy poprzez WiFi 802.11b/g. Manta MID05S posiada baterię 4000mAh. Jedynym aparatem umieszczonym w urządzeniu jest mająca małą rozdzielczość kamerka z przodu obudowy.

Manta MID05S ma trzy przyciski funkcjonalne znane z urządzeń Androida w dolnej części urządzenia. Sam poziom dźwięku zmieniamy poprzez przyciski znajdujące się na ekranie, na samej górze.

Pierwsze podejście

Urządzenie korzysta z systemu Android 4.0 i tak naprawdę przypomina pierwszego Galaxy Tab produkcji Samsunga - on także wykorzystywał system przeznaczony dla smartfonów, także i tutaj znajdziemy komunikaty przygotowane pod telefon. Nie ma w tym nic dziwnego - tak działa większość tanich tabletów na dzień dzisiejszy. Oczywiście takie rozwiązanie sprawia, że system jest sztucznie skalowany do większej przekątnej. Z drugiej jednak strony - przeciętny użytkownik pewnie nawet nie zwróci na to uwagi. Co jednak przykuje jego uwagę?

Z pewnością dwa elementy można zaliczyć jako większe wady - ekran oraz baterię. Nie należy spodziewać się ekranu o jakości nawet zbliżonej do droższych tabletów. Sam ekran TFT ma naprawdę mały kąt widzenia, a chociaż jego "responsywność" jest poprawna (to duży plus!), to czasami trzeba będzie "nacisnąć" trochę mocniej. A jeśli zaczniemy mocno naciskać tablet od drugiej strony, podczas jego trzymania, to na ekranie zaczną pokazywać się wypuklenia spowodowane dotykiem.

Także bateria, która wystarcza na około 4 do 6 godzin pracy (zależnie od poziomu jasności i wykonywanych czynności) nie rozpieszcza, szczególnie, że musimy ją ładować dłużej niż baterie znane z drożnych tabletów (chociaż różnice nie są tak tragiczne - nowego iPada również ładuję się długo). Co ważne, żadna z tych dużych wad nie eliminuje tabletu - trzeba jednak zdawać sobie sprawę z ich istnienia.

No dobrze, a jak to działa?

Osoby posiadające droższe tablety otwarcie wyśmiewają się z ich "dyskontowych" braci. Jednak, w ostatecznym podsumowaniu, całość można porównać do wspomnianych smartfonów albo do komputerów. Są maszyny szybsze i lepsze - ale droższe. Oraz ich tańsze odpowiedniki. Tutaj mamy do czynienia z tym drugim. Spokojnie możemy korzystać z poczty elektronicznej, chociaż pisanie nie jest tak wygodne jak na iPadzie czy Transformerze. Bez problemu można przeglądać strony internetowe, chociaż te bogato obudowane Flashem będą działać wolniej. Ale będą działać. Tak samo gry - począwszy od "Angry Birds" a skończywszy na mniej rozbudowanych grach z grafiką 3D. Nie ma mowy o porównaniu z platformą Tegra 2, ale przecież nikt świadom tego zakupu nie oczekuje takich fajerwerków.

Co ważne, jak często bywa w przypadku takich urządzeń, bez problemu radzą sobie one z filmami wideo w popularnych formatach - MPEG1/2/4,MJPG, H263 (1280×720) oraz H264 (720× 480). Filmy, muzykę oraz zdjęcia można zgrać na tablet albo oglądać/słuchać bezpośrednio z pamięci przenośnej. Takie rozwiązania oferują tylko nieliczne tablety z najwyższej półki.

Podsumowanie

Trudno jednoznacznie podsumować Manta MID05S. Osoby szukające poziomu iPadów oraz urządzeń z Tegrą 2 lub 3 nie maja tu czego szukać. Kropka. Wielu użytkowników chciałoby jednak urządzenie oferujące podobne funkcje w niższej cenie. Manta MID05S kosztuje cztery razy mniej niż iPad 2 i niezłe tablety z Tegrą 2, a w niektórych (raz jeszcze - niektórych!) aspektach nie oferuje czterokrotnie gorszej jakości. Warto to wziąć pod uwagę. MID05S jest kompaktowy, a stosunek jakości do ceny wypada naprawdę dobrze. Na koniec, raz jeszcze podkreślmy, obecność takich tabletów tworzy zupełnie nową półkę cenową całego segmentu. Użytkownicy potrzebują takich urządzeń i to oni w ostatecznym rozliczeniu ocenią, czy tablety z serii Manta PowerTab i im podobne spełniają ich oczekiwania. Muszą tylko być świadomi swojego zakupu.

Sugerowana cena tabletu Manta PowerTab MID05S została ustalona na 499 PLN.

Plusy:

+ świetny stosunek ceny do jakość,

+ to jest tablet, niezależnie od złośliwych komentarzy,

+ substytut przenośnej konsoli do gier,

+ doskonałe do multimediów, szczególne filmów.

Minusy:

- ekran urządzenia,

- praca baterii,

- należy pamiętać, że nie każda aplikacja może działać prawidłowo.

Specyfikacja techniczna Manta PowerTab MID05S:

- Procesor: Boxchip A10 1.5 GHz, GPU Mali-400

- System operacyjny: Android 4.0

- Pamięć RAM: 1GB

- Pamięć wbudowana: 8GB

- Ekran: 7"TFT, 16:9, 800×480 dotykowy pojemnościowy

- Internet: WiFi 802.11b/g/n

- Czytnik kart: Micro SD max. 32GB

- Złącza zewnętrzne: USB 2.0, HDMI

- Kamera: wbudowana

- Wbudowany mikrofon

NT w INTERIA.PL: Poznaj gadżety, komputery, wynalazki, obejrzyj testy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje