Leave Me Alone trafi na urządzenia mobilne

Reklama

Deskorolka i mutanty.

Gry skateboardowe większości graczy kojarzą się zapewne z Tonym Hawkiem i szalonymi trickami wykonywanymi w czasie zabawy. Firma Crescent Moon Games stara się udowodnić, że deska służyć może też do innych celów - w zapowiedzianym właśnie Leave Me Alone za jej pomocą walczy się... z mutantami.

Akcja produkcji osadzona zostanie w roku 1989, który jednak odbiegać będzie od tego znanego z kart historii. Zamiast walki z komunizmem, dostaniemy postapokaliptyczny świat zamieszkany przez potwory oraz... skatepunkowców.

Użytkownicy wcielą się w skatera, który ma tylko jedno marzenie - pragnie zostać sam. W poszukiwaniu miejsca, w którym nikt go nie będzie niepokoił, zmierzy się z rożnego rodzaju niebezpieczeństwami, w czym pomocna okaże się jego deska.

Przede wszystkim służyć będzie mu jako środek transportu. Dzięki niej przeskoczy też chociażby nad wypełnionym toksynami jeziorem, zaś w przypadku zagrożenia ze strony mutantów, będzie mógł wykorzystać ją jako broń. Wsród samych potworów znajdą się m.in. szkielety i jaszczurki.

Wraz z postępami w rozgrywce odblokować będzie można dodatkowe umiejętności, które pozwolą na przykład postawić ścianę ognia. Dla wymagających graczy przygotowano tryb, w którym bohater będzie dysponował ograniczoną liczbą żyć.

Konkretna data premiery Leave Me Alone nie jest znana, aczkolwiek tytuł ma ukazać się "wkrótce". Produkcja trafi na urządzenia działające pod kontrolą systemów iOS oraz Android. Poniżej znajdziecie najnowszy zwiastun gry udostępniony przez Crescent Moon Games.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje